Projektant zawalił terminy, odwlecze się przebudowa drogi wojewódzkiej z Kielc przez Włoszczowę do granic województwa świętokrzyskiego.
- To była dla mnie mrożąca krew w żyłach wiadomość - powiedział wczoraj
na spotkaniu z włoszczowskimi samorządowcami Wojciech Płaza, dyrektor
Świętokrzyskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich w Kielcach.
Na razie nie ma pieniędzy na budowę obwodnicy Włoszczowy i dwóch pozostałych obwodnic - Mieczyna i Krasocina.
- Dla nas ta inwestycja jest
niezmiernie ważna i boję się nawet myśleć, że ta droga mogłaby zostać
nie przebudowana - podkreślał gospodarz spotkania, starosta Ryszard
Maciejczyk. (R. Banaszek)
FIRMA ZAWALIŁA
Złe
wieści przywiózł wczoraj do Włoszczowy dyrektor Zarządu Dróg
Wojewódzkich odnośnie planowanej na lata 2010-2011 przebudowy około
70-kilometrowego odcinka drogi wojewódzkiej numer 786, biegnącej przez
trzy gminy powiatu włoszczowskiego - Krasocin, Włoszczowę i Secemin.
Jeszcze na wiosnę tego roku miał się rozpocząć pierwszy z czterech
zaplanowanych etapów - budowa przejścia przez Górki Szczukowskie. Dziś
wiemy, że jest to już nierealne.
Wszystko - zdaniem Wojciecha
Płazy - przez firmę projektującą drogę, która zobowiązała się wykonać
projekt do 31 marca tego roku, ale nie wywiązała się z umowy. I teraz
jest problem, bo samorządy dwóch powiatów - kieleckiego i
włoszczowskiego - zarezerwowały w tegorocznych budżetach spore kwoty na
dofinansowanie projektu, a do 2015 roku trzeba wykorzystać przyznane na
ten cel pieniądze unijne w wysokości 120 milionów złotych.
MAJĄ DYLEMAT
- Rozwiązanie umowy z tą
firmą byłoby chyba najprostszym rozwiązaniem - uważa dyrektor Płaza. -
Wiązałoby się z wyegzekwowaniem 10-procentowej kary od tej firmy za
niewywiązanie się z umowy. Ale wtedy musielibyśmy ogłaszać nowy
przetarg, wybierać wykonawcę, określać ponowny termin wykonania
projektu, musielibyśmy wszystko zaczynać od nowa. Wykonanie projektu
zajęłoby najkrócej półtora roku. Można też przystać na propozycję
wykonawcy projektu, który proponuje nam zawarcie aneksu,
przedłużającego termin opracowania dokumentacji do 18 miesięcy.
Moglibyśmy wówczas ten harmonogram obwarować karami umownymi, za
niewywiązywanie się wykonawcy z ustalonych etapów projektowania - mówił
Wojciech Płaza. Z wypowiedzi dyrektora Świętokrzyskiego Zarządu Dróg
wynikało, że bardziej optuje za tą drugą wersją.
DROGA NERWEM POWIATU
-
Dzisiaj jesteśmy w punkcie wyjścia - stwierdził starosta włoszczowski
Ryszard Maciejczyk. - Straciliśmy dwa lata. Ja bym próbował
wyegzekwować od tej firmy tyle kar, na ile pozwala umowa. Zdaję sobie
sprawę, że ta egzekucja będzie długotrwała. Na przebudowę tej drogi
liczy kilkadziesiąt, a nawet kilkaset tysięcy ludzi. Ta droga to nerw
powiatu włoszczowskiego - przekonywał Zbigniew Matyśkiewicz, radny
powiatu włoszczowskiego i członek Zarządu Powiatu.
NIE MA KASY NA OBWODNICĘ
Jak
się okazuje, na razie są tylko pieniądze na opracowanie dokumentacji i
przebudowę samej drogi 786, ale na trzy planowane przy przebudowie
obwodnice w powiecie włoszczowskim - Mieczyna, Krasocina i Włoszczowy -
już nie ma pieniędzy. - Może zrobimy tę obwodnice, jak zostaną
pieniądze - informował dyrektor Wojciech Płaza.
Środowe robocze
spotkanie współpartnerów inwestycji przebudowy drogi wojewódzkiej
Kielce - Włoszczowa - granice województwa świętokrzyskiego zakończyło
się zaplanowaniem kolejnego spotkania, które odbędzie się w przyszłym
tygodniu w Kielcach, ale już z udziałem przedstawicieli firm
projektujących tę drogę.
Rafał Banaszek
źródło: 