Spotkanie historyczne 'Wojna obronna 1939 - Bitwa pod Broniną'
2022-10-14 15:00:29

W dniu 9 października 2022 r. Stowarzyszenie 'Ad Arma Polonia ' wraz z Tężnią Busko-Zdrój i Muzeum Techniki Wojskowej i Obrony Przeciwlotniczej zorganizowało spotkanie historyczne "Wojna obronna 1939 - Bitwa pod Broniną".


Zobacz

Licznie zgromadzona publiczności wysłuchała prelekcji przeprowadzonej przez Andrzeja Materka, Mariusza Korzeniowskiego oraz Zbigniewa Wacha. Prelegenci przedstawili tło i przebieg walk jakie miały miejsce w miejscowości Bronina, niedaleko Buska-Zdroju w roku 1939.

Uczestnicy mieli okazję obejrzeć broń i wyposażenie oraz umundurowanie z okresu II Wojny Światowej.

 Zobacz

Dla chętnych po zakończeniu spotkania była możliwość odwiedzenia Muzeum Techniki Wojskowej i Obrony Przeciwlotniczej w Busku-Zdroju.

Rankiem 1 września 1939 r. wojska niemieckie bez wypowiedzenia wojny przekroczyły granice Rzeczpospolitej, rozpoczynając II wojnę światową. O południowego zachodu  naprzeciw  najeźdźcy stanęła Armia „Kraków” dowodzona przez gen.bryg. Antoniego Szyllinga.  Armia ta w wyniku ciągłych walk , nękana nocnymi nalotami cofała się pod naporem przeważających sił niemieckich. Północne skrzydło armii „Kraków”  8 września 1939 r. , osiągnęło linię rzeki Nidy wykonując tym samym nakazany przez Naczelnego Wodza - odwrót. Dowódca armii - wiedząc, że Naczelny Wódz zamierza zatrzymać Niemców na linii Wisły, chciał doprowadzić do Wisły możliwie największą ilość pełnowartościowych jednostek. Zadanie było jednak niezwykle trudne gdyż na drodze armii w rejonie Staszowa stanęła niemiecka 5D.Panc, blokująca marsz w kierunku przepraw na Wiśle.

8 września o godz. 10.00 w klasztorze w Nowym Korczynie odbyła się odprawa, w trakcie której gen. Szylling wydał rozkaz dalszego odwrotu na wschód.  Po otrzymaniu rozkazu dowódca 22 Dywizji Piechoty Górskiej  - płk dypl.Leopold Endel-Ragis - zwrócił się do gen. Szyllinga z prośbą o pozwolenie na wykonanie wypadu całą dywizją na Busko, gdzie rzekomo rozpoznano czołgi niemieckie. Gen. Szylling po początkowych oporach wyraził zgodę na wypad rozpoznawczy jednym pułkiem dwubatalionowym. Tymczasem płk Endel - Ragis, chcąc osiągnąć większy sukces, postanowił uderzyć na Busko całą dywizją, wbrew wyraźnemu rozkazowi dowódcy armii. W czasie odprawy z dowódcami pułków, która odbyła się w gajówce Chochół, dowódca dywizji bardzo jednak pesymistycznie ocenił położenie, sądząc, że dywizja jest otoczona i musi się przebijać. W związku z tym zarządził likwidację taborów, z wyjątkiem taboru bojowego, oraz redukcję sztabu, poprzez przydział części oficerów sztabowych do poszczególnych pułków. Oddziały Polskie   późnym wieczorem dwoma kolumnami  wysuszyły w kierunku Buska.

W tym samym czasie spod Szczucina wyruszył w kierunku Stopnicy i Pińczowa niemiecki zmotoryzowany oddział wydzielony ( OW ).  Oddział ten otrzymał wcześniej zadanie uchwycenia mostu na Wiśle w Szczucinie. Po nieudanej próbie opanowania a mostu 9 września1939 r.  około godziny 1.00 Niemcy wyruszyli w kierunku Pińczowa szosą Pacanów - Stopnica - Busko. Oddział ten składał się z piechoty załadowanej na samochody, kompanii zmotoryzowanych saperów, kompanii karabinów maszynowych, oddziału przeciwpancernego, dwóch samochodów pancernych i haubicy 150 mm.

Tymczasem oddziały polskie, które osiągnęły Busko, ruszyły na wschód w kierunku Stopnicy. Po osiągnięciu miejscowości Bronina ubezpieczenia dały znać o wykryciu kolumny pojazdów zdążających w kierunku Buska. Była to straż przednia niemieckiego Oddziału Wydzielonego.
Żołnierze pospiesznie zajęli stanowiska. Kolumna pojazdów niemieckich została przepuszczona bez strzału przez dywizyjną kompanię kolarzy, a następnie zatrzymana skoncentrowanym ogniem karabinów maszynowych i armat przeciwpancernych. Jeden z pierwszych pocisków armaty ppanc. trafił w samochód wiozący materiały wybuchowe, wywołując gwałtowną eksplozję. Serie polskich cekaemów zapaliły kolejne pojazdy niemieckie. W ciemnościach nocy, rozświetlonych przez płonące pojazdy, rozgorzał zacięty, krwawy bój. Niemcy początkowo bronili się z determinacją, nie wytrzymali jednak dwustronnego uderzenia na bagnety. Polacy zniszczyli i spalili 12 samochodów i wzięli do niewoli około 30 jeńców. Obie strony straciły wielu zabitych i rannych. Oddziały polskie, wobec konieczności uporządkowania się po ciężkim nocnym boju, nie kontynuowały pościgu, co umożliwiło Niemcom obsadzenie linii wzgórz na północ od szosy, w rejonie wsi Żerniki Górne. Po odpowiednim przygotowaniu się  około godziny 9.00 dnia 9 września 1939 r. , oddziały polskie wznowiły natarcie.

Tymczasem na  tyły zaangażowanej w walce 22 DPG wyszło niespodziewanie silne natarcie niemieckie od zachodu, w szybkim tempie zajęło Busko i przebiwszy słabą osłonę straży tylnej dywizji, uderzyło na stanowiska artylerii w Broninie i na tyły zaangażowanych w walce batalionów. Była to niemiecka 27 DP z VII Korpusu, która, powiadomiona drogą radiową, spieszyła na ratunek niemieckiemu OW. Dywizja ta spędziła noc na biwaku w rejonie Bogucic. Wczesnym rankiem została zaalarmowana i skierowana na Busko, wysuwając naprzód silne zgrupowanie artylerii. Natarcie od zachodu było dla Polaków kompletnym zaskoczeniem. Nawała artyleryjska, która niespodziewanie spadła na Owczary, wywołała panikę. W najgorszej sytuacji znalazły się jednak baterie 22 pułku artylerii, strzelające z odkrytych stanowisk w Broninie. Natarcie niemieckie spowodowało konieczność podjęcia walki na dwa fronty. W efekcie oddziały polskie, mimo twardego oporu, uległy stopniowo silniejszemu przeciwnikowi i zostały rozbite. Część żołnierzy poległa, wielu było rannych, duża grupa dostała się do niewoli. Jedynie małym grupom udało się przebić w kierunku północnym, skąd przez Widuchowę i Ruczynów dotarły do Skrobaczowa.

Straty poniesione przez 22 DPG w boju pod Broniną były dotkliwe. Na placu boju legło blisko 200 żołnierzy, wielu było rannych, ponad 1000 dostało się do niewoli. Poległo kilkunastu oficerów. Artyleria dywizji straciła 13 dział lekkich i 4 ciężkie. Straty niemieckie są trudne do ustalenia  niemniej jednak  wynosiły co najmniej 200 poległych i kilkuset rannych.
Opracowanie: Andrzej Materek

Źródło: Ad Arma Polonia




https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=35391