Dwukrotnie wczoraj wieczorem (17 lutego) w odstępach godziny alarmowo wyjeżdżała do płonących traw i innego suszu na nieużytkach w rejonie Biechowa Ochotnicza Straż Pożarna w Pacanowie.
Porwisty wiatr utrudniał akcję gaśniczą przenosząc ogień wąskim pasem w różne miejsca.
Płonęły zeschłe ubiegłoroczne trawy, chwasty na nieużytkach i wzdłuż stawów rybnych w Biechowie. W opinii strażaków to nie jest już przypadek zapalenia się suszu. Ogniska ognia były w różnych miejscach oddalonych od siebie.
Pożary zostały po sprawnie prowadzonych działaniach zlikwidowane ale dowcipniś w niedzielny mroźny wieczór dał zajęcie strażakom. Tylko nie chce zrozumieć czy też nie dociera do niego, że przy tak silnych podmuchach wiatru palące się nieużytki nawet z daleka od zabudowań stanowią naprawdę duże zagrożenie dla siedzib ludzki nie mówiąc o pozostałych stratach w ekosystemie.
Robert Gwóźdź