Kino wraca do Buska
2008-02-15 16:39:04

Wiadomo już, że po długiej przerwie wygaszony ekran w kinie Zdrój znowu rozbłyśnie blaskiem gwiazd.

"Tylko mnie kochaj”, komedia romantyczna z Maciejem Zakościelnym w głównej roli - to ostatni film, jaki 19 marca 2006 roku obejrzeli buszczanie w kinie Zdrój. Dzisiaj wiadomo, że po długiej przerwie wygaszony ekran znowu rozbłyśnie blaskiem gwiazd.

busko_kino1.jpg
- Będziemy mieli kino na wysokim poziomie - obiecuje szef buskiej kultury Grzegorz Kielesiński. (A. Ligiecki)


Będzie to placówka, jakiej inni mogą nam pozazdrościć. - Jestem kinomanem i za punkt honoru stawiam sobie, żeby Busko miało kino na wysokim poziomie. Co najmniej o standardzie multipleksu - zapowiada Grzegorz Kielesiński, dyrektor Buskiego Samorządowego Centrum Kultury. - A naprawdę... marzy mi się projektor cyfrowy.

31 grudnia 2007 roku w polskich kinach pracowało tylko 11 takich nowoczesnych urządzeń. Czy do elity dołączy nasz Zdrój? Problemem są pieniądze - na "cyfrę” potrzeba 400 tysięcy złotych. 200 tysięcy zostało "zaklepane” w budżecie gminy, kolejne 100 tysięcy to spodziewana dotacja z Instytutu Sztuki Filmowej.

- Złożyliśmy stosowne wnioski, decyzje mają zapaść na przełomie lutego i marca. Brakujące 100 tysięcy zł chcemy pozyskać od sponsorów, od ludzi, którym zależy, żeby było u nas naprawdę dobre kino - deklaruje Grzegorz Kielesiński.

Dyrektor jest przekonany, że Busko może stać się mekką dla kinomanów. - Mamy idealne położenie, w centrum Ponidzia. 50 kilometrów od Kielc, 80 od Tarnowa i 90 kilometrów od Krakowa. Będą do nas przyjeżdżać ludzie z południowej części regionu świętokrzyskiego - uważa Grzegorz Kielesiński. - Mam nadzieję, że pod koniec 2008 roku, na gwiazdkę, "cyfrowe” kino ruszy w Busku pełną parą.

/ALI/

źródło: Echo



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=3511