Nowy Korczyn: Uratowały go bariery zaporowe
2008-02-08 23:38:50

Niewiele brakowało aby autobus szkolny z gminy Nowy Korczyn przewrócił się i spadł z kilkumetrowej skarpy.


Zdarzenie to miało miejsce dziś około godziny 17 w Nowym Korczynie na zjeździe z drogi krajowej 79 w lokalną w kierunki Łęki, tuż za mostem na Nidzie. Kierujący autobusem skręcając w drogę podporządkowaną nie zachował należytej ostrożności na śliskiej nawierzchni, wpadł w poślizg i zawisł na skarpie.

wypadek011.jpg 

Zatrzymały go metalowe bariery zabezpieczające pas jezdni na tym skrzyżowaniu i rozmiękłe pobocze, w którym przód autobusu utonął po osie. Gdyby nie to spadłby z kilkumetrowej skarpy a wówczas skutki byłyby nieobliczalne. Pojazd przystosowany do przewozu dzieci do szkoły jechał pusty i poza kierowcą nie było w nim nikogo. W krótkim czasie na miejsce zdarzenia dojechała alarmowo OSP Błotnowola z prezesem Krzysztofem Kawą na czele zabezpieczając miejsce i feralny autobus przed zsunięciem się w dół. Kolejno dojeżdżały JRG Busko i OSP Nowy Korczyn. Niestety same swoim sprzętem nie były w stanie usunąć zagrożenia. Na pomoc dojechał ciężki sprzęt z Komendy Wojewódzkiej PSP w Kielcach „Mega-City” w po ponad godzinie ostrożnie aby nie zniszczyć autobusu wyciągnięto go na twardy grunt. Przy akcji usuwania zagrożenia był cały czas zdenerwowany tym zdarzeniem wójt gminy Nowy Korczyn Wiktor Kwas. Zamarłem, kiedy podano mi wiadomość o wypadku. Nie wiedziałem na początku czy pojazd jechał z dziećmi czy bez, bo wykorzystywany był do przewozu uczniów na zajęcia organizowane w ferie w szkołach. Odetchnąłem kiedy zobaczyłem, że był pusty. Ale i tak będę miał problem, ponieważ za dwa dni rusza nauka w szkołach a tu pojazd ma zniszczony przód a do normalnego kursowania z uczniami muszę mieć gruntowny przegląd autobusu przez fachowców i czeka pojazd remont. Ale i tak w tej sytuacji szczęśliwie, że nic nikomu się nie stało poza zniszczeniem samochodu.

Przerwa w ruchu na tym odcinku ruchliwej trasy krajowej trwała około godziny. Zakończyła się tuż po 20-tej. Dowodził likwidacją zdarzenia st. asp. Marek Poniewierski z JRG Busko.

 fotoreportaż

 

Robert Gwóźdź 

 



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=3495