Włoszczowa: Wpadł w Hamburgu po siedmiu latach
2008-02-07 16:37:21

Poszukiwany od siedmiu lat mieszkaniec okolic Włoszczowy wpadł w Hamburgu w ręce niemieckich stróżów prawa.

Poszukiwany od siedmiu lat, a przez ostatnie cztery międzynarodowym listem gończym 49-letni dziś mieszkaniec okolic Włoszczowy wpadł w Hamburgu w ręce niemieckich stróżów prawa. A wszystko dzięki informacji włoszczowskich kryminalnych.

wloszczowa_poszukiwany1.jpg
Artur Szkot, policja we
Włoszczowe: - Policjanci kryminalni dowiedzieli się, że ścigany
międzynarodowym listem gończym mieszkaniec powiatu włoszczowskiego miał
wypadek w Hamburgu (archiwum)


49-letniego dziś mężczyznę włoszczowscy policjanci znają choćby dlatego, że kiedy kilka lat temu znaleźli największą wówczas w województwie dziuplę samochodową, w śledztwie pojawiało się nazwisko tego człowieka.

- Nie udowodniono mu wtedy kradzieży aut, a tylko paserstwo, dostał wyrok w zawieszeniu i wyjechał z naszego województwa na Śląsk - opowiada Artur Szkot, oficer prasowy włoszczowskiej policji. - Tam też dopuszczał się przestępstw samochodowych, został za nie skazany na dwa lata bezwzględnego więzienia.

ZNIKNĄŁ NA LATA

Mężczyzna do Zakładu Karnego miał się stawić w 2000 roku, ale znikł. Przeciwko niemu wciąż toczyły się sprawy karne w sądach we Włoszczowe i Częstochowie o przestępstwa samochodowe i czynną napaść na policjanta.

- Najpierw wystawiano nakazy jego doprowadzenia, potem listy gończe. Gdy to nie przyniosło rezultatu, cztery lata temu Sąd Okręgowy w Katowicach wystawił za nim międzynarodowy list gończy - opowiada Artur Szkot. Włoszczowscy policjanci kryminalni ustalili, gdzie może być poszukiwany człowiek - jesienią 2007 roku dowiedzieli się, że kilka miesięcy wcześniej miał wypadek samochodowy w Hamburgu, w tym mieście mieszka jego siostra, ale do tamtego momentu nie było potwierdzenia, że u niej może być brat.

ODSIEDZI W POLSCE

- Informację kryminalni przekazali do Interpolu. W grudniu dostaliśmy potwierdzenie, że rzeczywiście tak było. 8 stycznia mężczyzna został zatrzymany, trwają procedury zmierzające do wydalenia go z Niemiec i sprowadzenia do Polski, gdzie trafi za kraty, żeby odsiedzieć dwa lata, stanie także przed sądem w sprawach, które toczą się przeciw niemu - mówi oficer prasowy włoszczowskiej policji. To pierwsza od wielu lat tego typu sprawa, w której włoszczowscy policjanci korzystaliby z międzynarodowej współpracy.

/saba/

źródło: Echo



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=3490