W poniedziałek ruszył pobór w powiecie kazimierskim. To tu rodzą się najzdrowsi żołnierze na Ponidziu.
Wezwania do poboru otrzymało w tym roku nieco ponad 300 mężczyzn.
Oprócz rocznika podstawowego (1989) przed komisją staną także starsze roczniki oraz... panie.
Poborowi regionu
kazimierskiego zajmują pierwsze miejsce w rankingu zdrowotności na
Ponidziu, są też w ścisłej czołówce w województwie świętokrzyskim. (A.
Ligiecki)
Powiatowa Komisja Lekarska, której pracami kieruje Kazimierz Pietrzyk, internista, oceni ich przydatność do pełnienia służby wojskowej. Zgodnie z tradycją, rozpoczęła największa z gmin - Kazimierza Wielka. 11 lutego przyjdzie kolej na Skalbmierz. Podobnie jak w latach ubiegłych pobór prowadzony jest w biurowcu Nidzicy przy ulicy Zielonej w Kazimierzy Wielkiej.
Najwięcej, bo prawie połowę (150) stanowią poborowi z gminy Kazimierza. Najmniej - 30 pochodzi z gminy Bejsce. Tak jak przed rokiem, orzeczenia wydawane są "z komputera”. To "działka” Agnieszki Szarlińskiej ze starostwa, która pełni funkcję sekretarza komisji.
Powiat kazimierski ma najwyższy wskaźnik przyznanych kategorii zdrowia A na Ponidziu. W 2007 roku wyniósł 89,6 procenta. W latach wcześniejszych przekraczał regularnie 90 procent, co dawało naszym poborowym pierwsze miejsce w województwie świętokrzyskim, a nawet w Polsce! Gdzie leży klucz do sukcesu?
PANIE DO ARMII
- Kazimierscy poborowi to młodzi ludzie mieszkający głównie na terenach wiejskich. Czyste powietrze, aktywny tryb życia, często praca na roli dobrze wpływają na stan zdrowia, na ich tężyznę fizyczną - zaznacza doktor Kazimierz Pietrzyk. - Badania komisji prowadzone są rzetelnie. W razie jakichkolwiek wątpliwości kierujemy poborowych na ekspertyzy do specjalistów.
Od poniedziałku "wcielana” jest do armii Kazimierza Wielka. Z ramienia burmistrza czuwa nad tym Stanisław Dzięcioł. Obok 19-atków przed komisją stają starsze roczniki, osoby, które otrzymywały już odroczenia.
Przedostatni dzień poboru zarezerwowano... dla kobiet. To pielęgniarki, studentki bądź absolwentki szkół o profilu medycznym. Wezwania otrzymały dwie poborowe - z Kazimierzy Wielkiej i Czarnocina. Jeśli przejdą pomyślnie test przed komisją, zasilą korpus medyczny Wojska Polskiego.
W KAMASZE - NIE TERAZ
Kazimierza ma najkrótszy okres w regionie świętokrzyskim. Wcielanie do armii potrwa tu tylko dwa tygodnie, do 20 lutego. Prawdopodobnie to jeden z ostatnich publicznych poborów w naszym kraju. Słychać zapowiedzi, że za dwa lata polska armia będzie zawodowa.
Niezależnie od liczby przyznanych kategorii A można spodziewać się wielu odroczeń ze względu na naukę. W ostatnich latach w regionie kazimierskim było ich bardzo dużo. Ponad 90 procent młodzieńców z kategorią A nie "poszło w kamasze”, ponieważ uczęszczają do szkół. Warto wiedzieć, że poborowi - na przykład z powodu przekonań, wyznawanej religii - mogą ubiegać się o służbę zastępczą. Zamiast do wojska mogą też pójść do policji.
Adam Ligiecki
źródło: 