W niedzielę, 24 lipca przy pomniku w Lesie Wełeckim, odbyła się uroczystość mająca na celu upamiętnienie rozstrzelanych przez niemieckiego okupanta, mieszkańców obecnego powiatu buskiego.
Pomnik jest zlokalizowany przy trasie Busko - Pińczów, w pobliżu „Sosny na Szczudłach". Jako pierwszy, do zebranych wygłosił kilka zdań z-ca Burmistrza MiG Busko-Zdrój Michał Maroński.

Wyraził entuzjazm w związku z powyższą inicjatywą Parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Oleszkach oraz Instytutowi Pamięci Narodowej w Warszawie. Następnie szkic historyczny tragicznych wydarzeń, przekazała dr Karolina Trzeskowska – Kubasik, przedstawicielka IPN w Warszawie oraz autorka publikacji „Zbrodnie niemieckie w Lesie Wełeckim koło Buska-Zdroju".

Zebrani mogli usłyszeć o szczegółach badań historycznych, ich przebiegu oraz dalszych planach z nimi związanych. Prelegentka zwróciła uwagę na fakt, zmiany w przebiegu okupacji niemieckiej w naszym regionie z relatywnie spokojnej, na brutalniejszą i w tym konkretnym przypadku tragiczną, dla 29 mieszkańców Buska-Zdroju, Tucząp, Jarosławic oraz Nowego Korczyna – członków Armii Krajowej oraz Batalionów Chłopskich. Po tym, ciekawym wstępie historycznym, ks. Proboszcz parafii w Oleszkach - Bogusław Koper odprawił mszę polową, na której modlono się za zastrzelonych tu Polaków.

Uroczystość uświetniła obecność dużej grupy harcerzy z Hufca ZHP w Busku-Zdroju wraz z komendantem hm. Adamem Gadawskim oraz hm. Teresą Leszczyńską, obecni byli również harcerze z Siesławic pod opieką phm. Barbary Skrzypek. W poczcie sztandarowym, hołd pomordowanym żołnierzom oddali zasłużeni weterani. Wartę przy pomniku pełnili przedstawiciele stowarzyszenia Ad Arma Polonia. Obecni byli także radni miejscy, sołtysi, przedstawiciele ponidziańskich stowarzyszeń i zainteresowani historią naszego regionu.


Zgromadzeni wyrazili nadzieję, że nie będzie to ostatnie spotkanie pamięci przy tym symbolicznym pomniku i, że za rok również odbędzie się podobna uroczystość.
Tekst i zdjęcia: Łukasz Chodór