Może dlatego, że jubileuszowy? Może to splot wielu okoliczności? Może dlatego, że odbył się w „ostatki”? Na pewno najwięcej zależało od uczestników i organizatorów. W każdym razie był to największy pod każdym względem bal z dotychczasowych pięciu. To powie każdy kto w nim uczestniczył.
„Razem Dzieciom” – to hasło i piękne przesłanie towarzyszące V Balowi Dobroczynnemu, który odbył się z inicjatywy Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Busku Zdroju pod patronatem starosty buskiego Jerzego Kolarza. Przyniósł nieoczekiwane, ale wspaniałe rezultaty, które satysfakcjonują wszystkich: organizatorów, którzy zebrali nadspodziewanie dużo pieniędzy na letni wypoczynek dla dzieci, a także uczestnikom, bo zabawa była wyśmienita, szampańska, wspaniała – taka jakiej zapewne każdy uczestnik balu oczekuje.
Kilka minut po 19 sala restauracyjna PANAMY była zapełniona. Każda z par witana była w progu przez gościnnych organizatorów – przedstawicielki buskiego PCPR. Przybyłe na bal panie otrzymywały piękne, czerwone róże, panowie pudełeczka ze szklanym prezentem, który niejednej parze przypominał będzie ten ze wszech miar udany bal. W holu zorganizowana została wystawa fotograficzna obrazująca radość tych dzieci, które już skorzystały z dobrodziejstwa organizowania bali w latach ubiegłych. Nie ma nic piękniejszego niż radosne buzie, beztrosko wypoczywających nad morzem dzieci. Nie ma nic ważniejszego jak świadomość, że dzięki naszej hojności oraz pracy i fantastycznych zdolności organizacyjnych pracowników PCPR – kilkadziesiąt dzieci zostało uszczęśliwionych. Później każdy mógł obejrzeć krótki film, można powiedzieć historię dotychczasowych spotkań ludzi z otwartym dla dzieci sercem, którzy bawiąc się, część swojej radości przekazali innym – dzieciom biednym, by i one jak ich rówieśnicy mogli odpocząć w doskonałych warunkach i doskonałym klimacie.
Zebranych powitał starosta Jerzy Kolarz. Jeszcze raz podkreślił szczytny cel balu i życzył uczestnikom wspaniałej zabawy. Te słowa starosty spełniły się niemal natychmiast. Dyrektor PCPR Andrzej Smulczyński przedstawił artystów prowadzących bal, zespół muzyczny i tak się wielka zabawa zaczęła...
Pałeczkę przejął Rafał Jędrzejczyk – aktor Teatru Starego w Krakowie i kabaretu Piwnica pod Baranami. Wysłuchaliśmy w jego wykonaniu, przy akompaniamencie Janusza Butryma – kompozytora i pianisty, wiele utworów kabaretowych, które starsi dobrze pamiętają, a młodzi słuchali z zainteresowaniem.
Kolejnym ważnym punktem balu była licytacja przedmiotów zgromadzonych od darczyńców z całej niemal Polski. Ofiarodawcami byli zarówno pierwsza dama jak i przedstawiciele rządu, parlamentu, ludzie nauki, artyści, kolekcjonerzy. Umiejętność licytacji i doskonały nastrój, a przede wszystkim hojność uczestników balu spowodowały, że efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania organizatorów. Filiżanka – dar małżonki pana prezydenta sprzedana została za kilkaset złotych! Pióro wieczne ofiarowane przez premiera Donalda Tuska kupiono za 2 tys. złotych! Wysokie kwoty uzyskano za piłkę Korony Kielce, a także za mniejsza piłkę do gry „w rękę” ofiarowaną przez klub „Vive”, padały wysokie kwoty za portrety, książki, zabawki, obrazy, piękne puchary ze szlachetnego szkła. Nie szczędzono pieniędzy, które jak wiemy przeznaczone są na letni wypoczynek dzieci. Efekt? 19 tysięcy złotych z licytacji i ponad tysiąc z loterii! W sumie ponad 20 tys. złotych! Ile dzieci z dobrodziejstwa uczestników balu skorzysta? – odpowiemy w lecie, gdy kolonie będą organizowane. Proszę sobie jednak wyobrazić, że jest to kwota równa tej, jaką dotychczas zebrano w trakcie 4 podobnych bali. Pełny sukces organizatorów i radość dla ogromnej grupy dzieci, które z tych pieniędzy skorzystają.

Wyśmienite, profesjonalne prowadzenie imprezy, rewelacyjne wyniki licytacji i radość z nabytych przedmiotów sprawiły, że wytworzyła się niezwykle miła atmosfera, która sprzyjała doskonałej zabawie. A zespół muzyczny grał bardzo dobrze, tak do tańca, a nie do słuchania. Nic więc dziwnego, że na parkiecie zrobiło się ciasno. Zabawa rozkręcała się coraz szybciej – krążył pociąg, którym kierował sam starosta buski Jerzy Kolarz, tworzyły się kółeczka i kółka rozbawionych uczestników tej imprezy. Był też całkiem udany taniec z rodzaju kabaretowych – kankan, który zaprezentowały nasze panie. Wypadły wspaniale.
Można powiedzieć, że wystąpienie Jagi Wrońskiej piosenkarki kabaretu Cafe Camelot w Krakowie było wydarzeniem. Jej interpretacja kilku znanych utworów Edith Piaf była wręcz rewelacyjna. Zebrani na sali uczestnicy balu pożegnali aktorkę brawami na stojąco.
Zabawa była wyśmienita, doznania intelektualne – także. Nie zapomniano też o czymś dla ciała – pyszne dania gorące, lody i zakąski donoszone były bardzo często na stoły. Wiele frajdy uczestnikom zgotował pan Waldemar Sikora, który ufundował smakowite wypieki rodem z cukierni PSS Społem, a przede wszystkim płonącym TORTEM, który wysoki jak wieża wjechał po północy na salę balową.
Było wspaniale i mamy nadzieję, że na tym nie koniec. Z efektów V Balu Dobroczynnego skorzystają dzieci, a większość uczestników oczekiwać będzie na kolejną taką imprezę. Na bal z numerkiem VI.
Uczestnik – Cz.Chałat