Budowa Maliny Zdrój 2003-10-03 13:55:29
Trwają intensywne roboty budowlane na obiekcie budowanego nowego sanatorium. Do 15 października br. zgodnie z harmonogramem robót ma być oddany stan zerowy kompleksu, do 20 stycznia 2004 stan surowy a całość zakończona do końca czerwca 2004 roku. Zdaniem inspektora nadzoru tej inwestycji mgr. inż. Jerzego Matuszewskiego obecny stan zaawansowania robót przy doskonale zorganizowanej pracy brygad budowlanych i zabezpieczeniu materiałowo-sprzętowym rokuje terminowe jej wykonanie.
Aktualnie na obiekcie pracuje 40 robotników w tym 10 z terenu gminy Solec Zdrój. Planujemy - mówi inspektor - wraz z kierownikiem budowy Arturem Jaśko, że przy poszerzającym się froncie robót, tu szczególnie dot. robót specjalistycznych zwiększenie liczebności pracowników w poszczególnych brygadach w sumie do około setki w tym specjalistów z tej gminy do 30 osób. Obecnie kończymy poziom piwnic - mówi dalej - tj. powierzchnię 1150 metrów kwadratowych.


Parter będzie miał powierzchnię 2627 metrów kwadratowych, część hotelowa I piętra - 949, II i III piętro po 948 metrów kwadratowych. Zespół przyrodoleczniczy - specjalistyczna część kompleksu będzie miała około 700 metrów kwadratowych powierzchni, natomiast hotel wraz z zespołem rekreacyjnym to powierzchnia 5600 metrów kwadratowych. Przewidziane są w całości obiektu - basen, sala gimnastyczna, restauracjo-kawiarnia, ogród patio, kręgielnia, night-club, sauny, whirpool (masaż wodny), korty, część parkingowa dla pojazdów. Jak widać z przedstawionego siłą rzeczy w skrócie obrazu budowy, jest to potężna inwestycja, której podwaliny są już na ukończeniu i co ważne zgodnie z planem - mówi inspektor.


W grupie specjalistycznej tzn. dot. sanatorium, lecznictwa - przygotowujemy cały zestaw pomieszczeń pod fizykoterapię, masaże różnych rodzajów w tym wirowe, kinezyterapię, borowinę, kabiny kąpielowe w tym kwasowęglowe, bicze szkockie, inhalacje, ultradźwięki, krioterapię miejscową, bioptron, galwanizację, magnetronie, laser, komorę solną. Dużo jest tego, ale jak na nowoczesny obiekt tego typu będzie wszystko, co w nowoczesnym leczeniu sanatoryjnym jest niezbędne. Jak do tej pory nie było zakłóceń w realizacji inwestycji, pracujemy od godz. 6 do 18 a w przypadku robót których proces technologiczny nie może być przerwany - brygady pracują aż do zakończenia zadania.




Jak na razie pogoda służy, mamy sprawne, fachowe ekipy budowlane, ciągłość zabezpieczenia materiałowego - więc efekt widać dodaje na zakończenie Jerzy Matuszewski. Zapraszam, kiedy w styczniu postawimy kolejną wiechę - dodaje na odchodne uśmiechnięty inspektor nadzoru.
Robert Gwóźdź
źródło: Tygodnik Ponidzia |
|
|