Kazimierza ma budżet na 2008 rok
2008-01-30 11:25:08

Ma także nowego radnego i - po kilkunastu latach przerwy - Straż Miejską.

Prawie 32 miliony złotych planowanych dochodów, ponad 34 miliony po stronie wydatków - tak prezentuje się nowy budżet gminy Kazimierza Wielka.
Przyjęty został przedwczoraj, podczas pierwszej w 2008 roku sesji Rady Miejskiej.

kazimierza_budzet1.jpg
Mamy teraz skarbnika... palce
lizać! - burmistrz Adam Bodzioch nie ukrywał zadowolenia, słuchając
pierwszego wystąpienia Zofii Nocoń podczas sesji budżetowej. (A.
Ligiecki)


KREDYT NIE PRZERAŻA

- Po raz dziewiąty w pracy burmistrza rekomenduję projekt budżetu, ale ten jest wyjątkowy - zaznaczył Adam Bodzioch. - Rekordowy, gdyż przekroczył "magiczną” liczbę 30 milionów złotych. W budżecie jest dużo projektów pod przyszłe inwestycje. Dlatego będziemy posiłkować się kredytami. Wiem, że słowo "kredyt” niektórych przeraża - uśmiechnął się burmistrz - ale najbliższe trzy lata, chcemy tego czy nie, będą latami kredytowania.

Rzeczywiście, nowy budżet jest wręcz naszpikowany inwestycjami. Są w tym pakiecie również duże zadania, dofinansowywane ze środków Unii Europejskiej, które wymagają udziału własnego gminy. Stąd samorządy, chcąc nie chcąc, wpadają w spiralę kredytów.

- Takiego nacisku na inwestycje "w terenie” jeszcze nie mieliśmy. Chodzi głównie o drogi, ale na przykład i o oświetlenie uliczne. Na palcach jednej ręki można policzyć sołectwa, które nie zgłosiły się, by zainstalować u nich nowe lampy - oznajmił burmistrz Bodzioch. - Przeznaczyliśmy na to w budżecie 40 tysięcy zł, a potrzeba byłoby... milion.

Krótką kołdrę ma też oświata. Na szkoły Kazimierza Wielka wyda w tym roku prawie 12 milionów zł, gdy subwencja oświatowa (z budżetu państwa) wynosi 7,2 miliona zł. Ponad 4,5 miliona trzeba dołożyć z kasy gminy.

ZYTKA W KRZYŻOWYM OGNIU

W kazimierskim budżecie mieści się także niezbyt lubiane słowo "deficyt”. Został zaplanowany na poziomie blisko 2,5 miliona zł. Jak tę "dziurę” załatać, czy nie wpłynie to niekorzystnie na płynność finansową gminy? O to i wiele innych rzeczy dopytywali się radni Krzysztof Minor, Andrzej Kuliś, Krzysztof Nowak.

W krzyżowym ogniu pytań stanęła nowa skarbnik Zofia Nocoń. Jak na debiut, wypadła znakomicie. Spokojnie, rzeczowo, ze znawstwem wyjaśniała kulisy polityki finansowej gminy. - Na dzisiaj gmina jest w dobrej kondycji, nie ma niebezpieczeństwa utraty płynności finansowej. Budżet na 2008 rok jest w miarę bezpieczny - uspokoiła. - Co będzie później, ja tego nie powiem. Proszę zwrócić się z tym pytaniem do radnych. W budżecie są zapisane duże inwestycje, o wartości 47 czy 16 milionów zł. To będzie wielkie wyzwanie - przyznała pani skarbnik.

W każdym razie, Adam Bodzioch był pod wrażeniem. - Taki skarbnik to prawdziwy skarb! - chwalił "Zytkę” burmistrz w kuluarach sesji.

CIĘCIA Z ZACISKANIEM PASA

Duże wydatki na inwestycje oznaczają cięcia w innych działach budżetowych. Dyrektor biblioteki Andrzej Bienias protestował przeciwko zmniejszeniu dotacji dla jego placówki. Choć mniej pieniędzy dostanie nie tylko biblioteka, ale i inne jednostki budżetowe gminy: opieka społeczna, zakład komunalny, Dom Kultury, obsługa szkół.

- W związku z dużymi inwestycjami muszą być pewne ograniczenia finansowe. Musi być zaciskanie pasa - ujął to obrazowo przewodniczący rady Krzysztof Magnes.
Gdy przyszło do głosowania, za projektem budżetu podniósł się w górę las rąk. Nieoczekiwanie, jako jedyny "na nie” był Janusz Wątek. - Nie będę komentował mojej decyzji - uciął krótko. Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że była to forma protestu szefa Komisji Rewizyjnej przeciwko podziałowi pieniędzy na lokalne inwestycje.

NOWY W RADZIE

W poniedziałek kazimierski parlament przyjął do swojego grona nowego radnego. Krzysztof Nowak z Wojsławic, który 23 grudnia wygrał wybory uzupełniające w okręgu numer 12, otrzymał stosowny dokument z rąk przewodniczącego Miejskiej Komisji Wyborczej Waldemera Kletschki. Kilka chwil później złożył uroczyste ślubowanie, kończąc rotę przysięgi słowami "Tak mi dopomóż Bóg”.

Rada powołała też Agnieszkę Marzec na stanowisko zastępcy kierownika Urzędu Stanu Cywilnego. By na zakończenie sesji - po kilkunastu latach przerwy - powołać do życia Straż Miejską.

Adam Ligiecki

źródło: Echo



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=3449