Oszukiwali chętnych do pracy za granicą 2008-01-17 11:20:35
Ponad sto osób nabrało się na ogłoszenie o pracy w Anglii i Norwegii. Oszuści są już w rękach policji. Na pomysł jak wykorzystać naiwność ludzką, wpadli dwaj bracia spod Kazimierzy Wielkiej, 20- i 22-letni.
W grudniu zamieścili ogłoszenie w Anonsach, że szukają chętnych do
pracy w Anglii i Norwegii. - Chodziło o pracę fizyczną, ogłoszeniodawca
zapewniał zarobki na poziomie 15 tys. zł miesięcznie - mówi sierż. Anna
Krzyżyk z zespołu prasowego komendy wojewódzkiej policji. Chętnych nie
brakowało. Dzwonili pod numer telefonu podany w gazecie i tam byli
proszeni o podanie swoich danych osobowych. Następnie oszuści pocztą
wysyłali do nich wytworzone przez siebie dokumenty aplikacyjne w języku
angielskim. Wypełnione kwestionariusze wraz z pieniędzmi za
"załatwienie" pracy zainteresowani przesyłali z powrotem do braci. Za
"pośrednictwo" pobierali od 100 do 450 zł. W jednym przypadku mężczyzna
zainteresowany pracą zastawił nawet u braci warty 3 tys. zł samochód,
bo nie miał gotówki, by im zapłacić.
Dokumenty były bezwartościowe i nikt z chętnych żadnej pracy nie
dostał. - Dziś wiemy, że w taki sposób dało się oszukać około 100 osób,
ale ta liczba może być dużo większa - przyznaje Krzyżyk. Bracia zostali
zatrzymani przedwczoraj, wczoraj przez kilka godzin przesłuchiwała ich
policja.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce źródło:
|
|
|