Wystarczyło kilka cieplejszych dni i świętokrzyscy strażacy mają pełne ręce pracy. Powód? Wypalanie traw.

/zdjęcie przysłane od Czytelnika/
Od początku roku na terenie województwa świętokrzyskiego doszło do 1022 pożarów traw, w wyniku których cztery osoby zostały poszkodowane, z czego jedna wymagała hospitalizacji. Ogień strawił już 457 ha powierzchni.
Co roku wczesną wiosną zmagamy się z problemem wypalania traw. Obecna ilość interwencji strażaków wskazuje, że może zostać pobity niechlubny rekord. Do tej pory najwięcej pożarów traw odnotowaliśmy w roku 2012. Wówczas na ziemi świętokrzyskiej doszło do 6175 tego typu pożarów.

/zdjęcie przysłane od Czytelnika/
Do groźnie wyglądającego pożaru doszło również w niedzielę, 20 marca przy rondzie w Olganowie na trasie Busko-Zdrój - Nowy Korczyn. Na zdjęciach poniżej prezentujemy obszar objęty pożarem. Tylko dzięki szybkiej interwencji Straży Pożarnej nie doszło do tragedii.



Pamiętajmy, że wypalanie traw wiąże się z negatywnymi konsekwencjami dla środowiska naturalnego. Co gorsza, co roku odnotowujemy od kilku do kilkunastu osób poszkodowanych na terenie naszego województwa podczas pożarów traw. Pod tym względem najbardziej tragiczny był rok 2012. Wówczas 5 osób straciło życie, a 14 wymagało pomocy medycznej. Również zwierzęta są bez szans w walce z ogniem.
Za wypalanie traw grożą surowe kary finansowe do 5000 zł, a nawet kara pozbawienia wolności do 10 lat. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa ma również prawo ograniczyć lub wstrzymać wypłatę dotacji unijnych dla rolników wypalających trawy.
Źródło: KW PSP w Kielcach