Kazimierskie jasełka miały niezwykłą fabułę. Na scenie pojawili się Trzej Królowie, Sandro Botticelli i... Mona Lisa.
Świąteczne spektakle jasełkowe mają w Kazimierzy Wielkiej bogatą tradycję. Teraz mogliśmy obejrzeć nową, teatralną historię narodzin Jezusa.
Premiera widowiska "Noc betlejemska w muzeum” miała miejsce na dużej scenie Kazimierskiego Ośrodka Kultury.
Mona Lisa, Marcelina Czartoryska... „zeszły” z obrazów podczas „Nocy betlejemskiej w muzeum”. (D. Pilarska)
MONA LISA Z OBRAZU
W spektaklu, reżyserowanym przez znanego aktora Marcina Kobierskiego, wystąpiła grupa młodzieży z działającego w Kazimierskim Ośrodku Kultury koła teatralnego.
Ewangeliczną historię narodzin Dzieciątka Jezus artyści przedstawili w niekonwencjonalny sposób. Fabuła została osadzona w realiach współczesnych. Tradycyjną stajenkę zastąpiło muzeum, do którego zawitali Maryja i Józef.
Obok biblijnych postaci: Świętej Rodziny, pastuszków, Heroda i Trzech Mędrców ze Wschodu pojawiają się osoby współczesne. Jak pani Halina, samotnie spędzająca wieczór wigilijny z własnego wyboru w miejscu pracy - w muzeum. Nie chce przeżyć Bożego Narodzenia w otoczeniu bliskich. Jej nastawienie zmieniają wydarzenia, które dzieją się w tę cudowną noc.
W sali muzeum pojawiają się bowiem... duchy postaci z obrazów namalowanych przez sławnych artystów. Marcelina Czartoryska pędzla Jana Matejki, stworzona przez Leonarda da Vinci Mona Lisa i inni. Z zaświatów przybywa też Sandro Botticelli, włoski malarz, autor dzieła o treści religijnej - "Pokłon trzech króli”. Wszyscy oni zjawiają się na Ziemi, aby głosić ludziom najważniejszą nowinę: przyjście na świat Jezusa i oddać mu hołd. Sprawiają też, że główna bohaterka zmienia swoje postępowanie. Halina wyciąga rękę do siostry i docenia jeden z najważniejszych darów, jakim jest rodzina.
ZŁODZIEJE PROSZĄ O KARĘ
Jednym z cudów tej nocy okazała się również przemiana duchowa pary złodziei. Rabusie pod osłoną ciemności zamierzali ukraść z muzeum obraz włoskiego malarza. Będąc świadkami narodzin Zbawiciela nie uciekają jednak z miejsca przestępstwa, a na dodatek sami proszą o wymierzenie im kary.
Publiczność nagrodziła występ młodych artystów gorącymi brawami.
- To był mądry i pouczający spektakl. Ta inscenizacja skłania widzów do głębokich przemyśleń - podkreśla dyrektor KOK Aleksander Zwolański. - Także do wyciągnięcia wniosków, czym jest przeżycie świąt Bożego Narodzenia dla współczesnego człowieka.
Adam Ligiecki
źródło: