Choć za oknem zima, ostatnie dni starego roku w piłkarskim światku Skalbmierza były bardzo gorące.
Z Victorią nieoczekiwanie pożegnał się obrońca i grający trener Rafał Sobolewski.
Rafał Sobolewski zdecydował się odejść z Victorii Skalbmierz. (A. Ligiecki)
Stało się to po decyzji włodarzy klubu o zmianie szkoleniowca. Rafał Sobolewski, który opracował już plan przygotowań do rundy wiosennej, dowiedział się, że... jego miejsce na trenerskim stołku zajmie ktoś inny.
- O tym, kto ma być trenerem decydują działacze i ja to szanuję. Ale tak się nie robi. Nie może być tak, że całą sprawę załatwia po kryjomu, za moimi plecami. Uważam, że należy mi się trochę szacunku - twierdzi piłkarz, wychowanek Nidy Pińczów, który przez osiem lat bronił barw Victorii.
Wiele wskazuje na to, że skalbmierską drużynę opuszczą też inni czołowi zawodnicy z Pińczowa, Rafał Dzierżak i Łukasz Rechowicz. Za nowymi klubami rozglądają się piłkarze z Miechowa, Daniel Tomczyk i Marek Machnik. Odejść ma także kielczanin Wojciech Banasik, nad dalszą grą w Skalbmierzu zastanawia się Artur Sobecki. W sytuacji, gdy jesienią Victoria miała krótką ławkę, zanosi się na "trzęsienie ziemi”.
- Jest mi naprawdę przykro, że tak się stało. Zżyłem się z Victorią, tworzyliśmy fajną drużynę i grupę kolegów poza boiskiem. Ale pewne zasady w piłce obowiązują, tak w pierwszej lidze, jak i w naszej "okręgówce”. I nie można ich łamać - podkreśla z naciskiem Rafał Sobolewski. - Po tym, co się wydarzyło, na pewno nie wrócę do Skalbmierza.
Victoria ma w najbliższych dniach rozpocząć przygotowania do nowego sezonu. Działacze prowadzili rozmowy na dwa fronty - także z kieleckim trenerem Włodzimierzem Stępniem. Ostatecznie wybór padł na Jacka Skalskiego, znanego w regionie kazimierskim szkoleniowca, który niedawno pracował w Sparcie. To już... piąty trener, jaki w ciągu ostatniego roku będzie prowadził drużynę ze Skalbmierza.
ALI
źródło: 