PKS stawia na ekonomiczne, tanie w eksploatacji autobusy. Są też rodzynki kupione od niemieckiej armii!
Buskie Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej SA poszerza swoją ofertę. Pasażerowie jeżdżą nawet autobusami... prosto z Bundeswehry.
Dwa samochody mercedes benz zostały niedawno kupione od niemieckiej armii.
Mercedes z Bundeswehry spisuje się na piątkę - zapewnia kierowca Maciej Lasia. (PKS)
HAKI PO GENERAŁACH
Pierwsze w 53-letniej historii buskiego PKS "mercedesy z Bundeswehry” zabierają na pokład 42 osoby. Obsługują linie lokalne i międzymiastowe, ale mają również licencję na przejazdy zagraniczne. Autobus posiada bogate wyposażenie, w tym radioodtwarzacz CD, nagłośnienie, wygodne niebiesko-białe fotele, nawiewy w suficie.
Pasażerowie zauważyli też charakterystyczne "ozdobniki” u góry. To miejsca po hakach do... podwieszanych łóżek polowych dla żołnierzy niemieckich. Dzisiaj stanowią dodatkową atrakcję turystyczną.
- Kto wie, może w moim autobusie spali nawet generałowie Bundeswehry! - żartuje Maciej Lasia, kierowca z długoletnim stażem. - A mówiąc serio to solidny samochód. Ma mocny silnik, świetnie się prowadzi, jest przy tym ekonomiczny - podkreśla. - Ten mercedes to najlepszy autobus, jakim dotychczas jeździłem.
MAŁA I OSZCZĘDNA
Buskie PKS SA, które otrzymało niedawno certyfikat "Fair Play”, zafundowało też pasażerom cztery soliny. To niewielki autobus (na 25 miejsc), z silnikiem mercedesa, idealny dla przewozu małych grup. Standard samochodu podnosi wyposażenie: klimatyzacja, szyby termoizolacyjne, trzypunktowe pasy bezpieczeństwa, radioodtwarzacz CD, duży bagażnik. Posiada licencję na przejazdy zagraniczne.
- Solina jest ekonomiczna, oszczędna w eksploatacji. To był trafiony zakup - twierdzi Stanisław Pęcherski, prezes PKS Busko Zdrój SA. - Ten mały autobus ma naprawdę wysokie noty u pasażerów.
Adam Ligiecki
źródło: