Włoszczowa: Wyrzucają śmieci gdzie popadnie
2008-01-04 12:37:20

Dzikie wysypiska śmieci to największa plaga włoszczowskich lasów. Najwyższy czas z tym skończyć! Leśnicy ostrzegają przed surowymi karami.

- Śmieci to największa bolączka naszych lasów - alarmuje Jarosław Ratusznik, leśniczy Leśnictwa Konieczno. - Zimą śnieg wszystko przykryje, ale na wiosnę, gdy stopnieje, widać, co się pod nim kryło.

wloszczowa_smieci1.jpg
Takie śmieci można zastać w lesie przy drodze powiatowej przed Krzepinem (gmina Secemin). (R. Banaszek)


Corocznie Nadleśnictwo Włoszczowa wydaje około 15 tysięcy złotych na działania związane z usuwaniem śmieci z lasów państwowych. Często mieszkańcy innych miast zbierają u nas grzyby, a zostawiają co innego. Dużo jest rakotwórczego eternitu. - Na swoim terenie znalazłem nawet płytę nagrobną w lesie… - opowiada Jarosław Ratusznik z Nieznanowic.

- To powód do wstydu. To rzutuje na naszą opinię - twierdzi Artur Ratusznik, nadleśniczy Nadleśnictwa Włoszczowa. - Pomimo tego, że funkcjonuje u nas system recyklingu i wystarczy naprawdę niewiele wysiłku, żeby te śmieci posegregować i oddać na wysypisko, to jednak ludzie wolą wyrzucić je do lasu - dziwi się szef Nadleśnictwa.

Dlaczego tak się dzieje? - Bo ludzie są tak przyzwyczajeni. Najłatwiej wywieźć byle gdzie i pozbyć się jak najszybciej, reszta nas nie obchodzi. Najwyższy czas opamiętać się - podkreślają leśnicy - bo w przeciwnym razie naszemu środowisku grozi katastrofa. Służby leśne będą surowo karać za wywożenie śmieci do lasów.

Rafał Banaszek

źródło: Echo



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=3343