Pięciu mężczyzn, którzy kradli drzewo w lesie zatrzymali staszowscy policjanci.
Złodziei przyłapano na gorącym uczynku. Jeden z nich kierował
ciągnikiem rolniczym z wozem wypełnionym drewnem.
Początkowo sprawcy
nie chcieli wyjaśnić, skąd pochodzi 10 brzozowych drzewek pociętych na
równe kawałki. Policjanci ustalili, że złodzieje wycięli je z lasów
tamtejszego nadleśnictwa, niedaleko miejsca zatrzymania.
Ostatecznie
mężczyźni przyznali się do winy i wskazali miejsce, z którego wycięli
drzewka. Są w wieku od 26 do 58 lat. Za kradzież grozi im nawet do 5
lat pozbawienia wolności.
źródło: 