Ogień na plebanii w Kazimierzy Wielkiej
2007-12-28 09:47:32

Nocny pożar w Kazimierzy Wielkiej. Dzięki błyskawicznej akcji strażacy uratowali proboszcza i część zabytkowego budynku.


Zwarcie instalacji elektrycznej było prawdopodobnie przyczyną pożaru,
jaki wybuchł w piątek na plebanii w Kazimierzy Wielkiej. Dziekan
kazimierskiego dekanatu trafił do szpitala.

"Czerwony kur” zapiał nocą, w budynku plebanii parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w centrum miasta.

kazimierza_ogien1.jpg
Gaszenie pożaru na plebanii w Kazimierzy Wielkiej rozpoczęło się w ciemnościach. (Straż Pożarna)


ZAALARMOWAŁ PRZECHODZIEŃ

Zgłoszenie
o pożarze kazimierscy strażacy otrzymali o godzinie 5.33. - Zaalarmował
nas jeden z mieszkańców, który przechodząc obok plebanii dostrzegł
ogień na dachu budynku. Natychmiast rozpoczęliśmy działania. Dwie
minuty później ruszyła akcja ratownicza - relacjonuje Mirosław
Ciepiela, komendant kazimierskiej straży pożarnej.

Obok dwóch zastępów Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w
akcji uczestniczyły jednostki ochotnicze z Łękawy, Skalbmierza i
Sokoliny. W sumie 25 strażaków, a ich działaniami kierował zastępca
dowódcy JRG Piotr Łudzik.

Ratownicy dostali się na plebanię
przez okno. Tuż przy wejściu głównym znaleźli leżącego na podłodze
proboszcza parafii, zarazem dziekana kazimierskiego dekanatu Janusza
Mularza. Był zaczadzony. Miał latarkę w dłoni, co pozwala przypuszczać,
że sam zauważył pożar i próbował wydostać się na zewnątrz, aby wezwać
pomoc. Nie zdążył... Duchowny został przewieziony karetką do szpitala,
jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

RACZEJ ZWARCIE

Dzięki
błyskawicznej akcji strażaków udało się uratować dolną część
zabytkowej, liczącej ponad 100 lat plebanii. W tym znajdujące się na
parterze cenne przedmioty sakralne i cenne eksponaty, jak obraz
pochodzący z XVI wieku. Ogień strawił natomiast więźbę dachową budynku.


- Straty materialne szacujemy na około 150 tysięcy złotych. To,
co uratowaliśmy, ma znacznie większą wartość - podkreśla komendant
Ciepiela. - To dobra kultury, często bezcennej wartości.

Niemal
do południa trwało dogaszanie pożaru na kazimierskiej plebanii.
Strażacy wstępnie wykluczyli wersję o podpaleniu. Bardziej
prawdopodobne jest, że przyczyną pożaru było zwarcie instalacji
elektrycznej.






Adam Ligiecki

 

 źródło: Echo



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=3308