Mimo wypadków i prawdziwych ludzkich dramatów ciągle nie brakuje amatorów jazdy "na podwójnym gazie".
W ostatni dzień wakacji pińczowscy policjanci zatrzymali dwóch nietrzeźwych kierujących. Jeden z nich wpadł dzięki spostrzegawczości policjanta będącego w czasie wolnym od służby.
W ostatni dzień sierpnia dwie godziny były potrzebne mundurowym, aby zatrzymać dwóch nietrzeźwych kierujących. Pierwszy z nich około godziny 15.00 spowodował kolizję w miejscowości Hajdaszek. Pijany 68 -latek nie potrafił zapanować nad pojazdem i w czasie manewru skrętu w lewo zahaczając o stojący na skrzyżowaniu inny samochód. Kilkaset metrów dalej zjechał do rowu i uderzył w słup oświetleniowy. Świadek zdarzenia i jednocześnie pokrzywdzony, zawiadomił policjantów, którzy zastali mężczyznę uwiezionego w zniszczonym Daewoo. W chwili badania 68 –latek miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Co ciekawe mundurowi ustalili, że mieszkaniec gminy Kije miał już w czerwcu bieżącego roku zatrzymane prawo jazdy, za kierowanie w stanie nietrzeźwości. Teraz grozi mu kolejna kara zagrożona pozbawieniem wolności do lat 2.

Dwie godziny później pińczowski policjant będąc po służbie na terenie miasta zwrócił uwagę na sposób jazdy kierowcy fiata. Pojechał za nim kilkaset metrów, a gdy obserwowany kierujący zatrzymał się i na chwilę wysiadł z auta funkcjonariusz po cywilnemu był już pewien, że mężczyzna jest nietrzeźwy. Dobiegł do niego i zabrał nietrzeźwemu kluczyki uniemożliwiając dalszą jazdę. Wezwał jednocześnie funkcjonariuszy z pobliskiej jednostki, którzy stwierdzili, że 66 -letni mieszkaniec Lipska miał ponad 1,8 promila alkoholu w organizmie. W czasie interwencji stracił prawo jazdy, a w niedalekiej przyszłości sąd może orzec dla niego karę pozbawienia wolności do lat dwóch. Obaj opisywani kierowcy mogą też otrzymać zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Kolejny nietrzeźwy kierujący wpadł w ręce pińczowskich policjantów 1 września. 49-latek, który kierując autem miał ponad 1,8 promila alkoholu w organizmie.
Około godziny 18.00 policjanci namierzyli pirata drogowego, który w obszarze zabudowanym przekroczył dozwoloną prędkość o 23 km/h. W czasie kontroli okazało się, że 49-letni mieszkaniec powiatu Miechowskiego jest pod silnym wpływem alkoholu. Wyszło na jaw, że w jego organizmie znajdowało się 1,8 promila. Policyjne bazy danych wskazały, że od marca obowiązuje go dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Jakby tego było mało mężczyzna był poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności w wymiarze 11 miesięcy.

Kierowca został zatrzymany i dziś trafił do zakładu karnego. Za swoje zachowanie może tam spędzić dodatkowych 5 lat.
Źródło: KPP Pińczów