Mieszkańcy Połańca po raz kolejny hojnie wsparli Mikołajkową Podróż Marzeń, czyli kwestę dla podopiecznych z Domu Dziecka.
Od kilku lat w Połańcu odbywają się kwesty na rzecz dzieci z Domu
Dziecka imienia Ojca Gwidona w Pacanowie. Organizuje je Mariusz
Zyngier, razem z grupą swoich uczniów z Technikum Elektronicznego. W
ten sposób co roku pomagają dzieciakom. Zawsze pod taką samą nazwą -
Mikołajkowa Podróż Marzeń.

JUŻ ÓSMY RAZ
Dzięki tym
zbiórkom udało się zorganizować ósmą już podróż marzeń. Tak bowiem
nazywają swoje wyjazdy podopieczni Domu Dziecka oraz pod takim hasłem
przeprowadzane są zbiórki. - Chcemy, żeby ta zbiórka była tradycją w
Połańcu. Dlatego nie zmieniamy nazwy, miejsca zbiórek, ani przede
wszystkim celu - tłumaczy Zyngier.
W tym roku kwesta na rzecz
dzieciaków zorganizowana została jak zwykle przed bramą połanieckiej
Elektrowni Electrabel oraz przed kościołami pod wezwaniem Matki Bożej
Wspomożenia Wiernych i Świętego Marcina. Wolontariusze zebrali w sumie
ponad 4 tysiące złotych. - Dzięki hojności mieszkańców Połańca udało
się zorganizować kolejną podróż dla dzieci, tak bardzo spragnionych
radosnych chwil - mówi Mariusz Zyngier, organizator kwesty.
MIKOŁAJ W KOPALNI
Grupa prawie 40
podopiecznych Domu Dziecka w Pacanowie wyjechała na mikołajkową podróż
jak zwykle na basen. - Można powiedzieć, że to nasz żelazny punkt
każdego wyjazdu. Zawsze odwiedzamy takie miejsce - mówi Mariusz Zyngier.
Tym
razem podopieczni spędzili dwie godziny w Parku Wodnym "Delfin” w
Bochni. Po wodnych szaleństwach i obiedzie wszyscy zjechali na pięć
godzin pod ziemię. Dokładnie była to wizyta u świętego Mikołaja... w
tamtejszej Kopalni Soli. - Było poszukiwanie skarbów, konkursy, a na
koniec ogromny wór prezentów i dyskoteka. Tego dnia dzieci długo nie
zapomną - dodaje nasz rozmówca.
ELEKTRONICY WOLONTARIUSZE
I
jak się wydaje ma rację. Taki wyjazd zdarza się dzieciakom tylko raz w
roku. - Gdyby nie pomoc ofiarodawców, nawet ten wyjazd pozostałby w
sferze marzeń - mówi Zyngier.
Każdy wyjazd jest nie tylko okazją
do zabawy i beztroski, ale też doskonałą lekcją zarówno dla dzieci, jak
również dla opiekunów. - Szczególnie chciałbym podziękować
wolontariuszom z klasy IV A Technikum Elektronicznego z Połańca, zwanej
inaczej naukowo-turystyczną - mówi Mariusz Zyngier.
Wolontariusze
po raz ostatni brali udział w kweście. W przyszłym roku będą ich
zastępowali koledzy z pierwszej klasy technikum. Pieniądze zebrane w
tym roku posłużą jeszcze na przyszłoroczne atrakcje dla dzieci.
Prawdopodobnie zostanie jeszcze zorganizowana impreza z okazji Dnia
Dziecka.
Marcin Jarosz
źródło: 