Radość w Domu Dziecka w Pacanowie
2007-12-20 11:13:55

Mieszkańcy Połańca po raz kolejny hojnie wsparli Mikołajkową Podróż Marzeń, czyli kwestę dla podopiecznych z Domu Dziecka.


Od kilku lat w Połańcu odbywają się kwesty na rzecz dzieci z Domu
Dziecka imienia Ojca Gwidona w Pacanowie. Organizuje je Mariusz
Zyngier, razem z grupą swoich uczniów z Technikum Elektronicznego. W
ten sposób co roku pomagają dzieciakom. Zawsze pod taką samą nazwą -
Mikołajkowa Podróż Marzeń.

staszow_wolontariat1.jpg


JUŻ ÓSMY RAZ

Dzięki tym
zbiórkom udało się zorganizować ósmą już podróż marzeń. Tak bowiem
nazywają swoje wyjazdy podopieczni Domu Dziecka oraz pod takim hasłem
przeprowadzane są zbiórki. - Chcemy, żeby ta zbiórka była tradycją w
Połańcu. Dlatego nie zmieniamy nazwy, miejsca zbiórek, ani przede
wszystkim celu - tłumaczy Zyngier.

W tym roku kwesta na rzecz
dzieciaków zorganizowana została jak zwykle przed bramą połanieckiej
Elektrowni Electrabel oraz przed kościołami pod wezwaniem Matki Bożej
Wspomożenia Wiernych i Świętego Marcina. Wolontariusze zebrali w sumie
ponad 4 tysiące złotych. - Dzięki hojności mieszkańców Połańca udało
się zorganizować kolejną podróż dla dzieci, tak bardzo spragnionych
radosnych chwil - mówi Mariusz Zyngier, organizator kwesty.

MIKOŁAJ W KOPALNI

Grupa prawie 40
podopiecznych Domu Dziecka w Pacanowie wyjechała na mikołajkową podróż
jak zwykle na basen. - Można powiedzieć, że to nasz żelazny punkt
każdego wyjazdu. Zawsze odwiedzamy takie miejsce - mówi Mariusz Zyngier.
Tym
razem podopieczni spędzili dwie godziny w Parku Wodnym "Delfin” w
Bochni. Po wodnych szaleństwach i obiedzie wszyscy zjechali na pięć
godzin pod ziemię. Dokładnie była to wizyta u świętego Mikołaja... w
tamtejszej Kopalni Soli. - Było poszukiwanie skarbów, konkursy, a na
koniec ogromny wór prezentów i dyskoteka. Tego dnia dzieci długo nie
zapomną - dodaje nasz rozmówca.

ELEKTRONICY WOLONTARIUSZE

I
jak się wydaje ma rację. Taki wyjazd zdarza się dzieciakom tylko raz w
roku. - Gdyby nie pomoc ofiarodawców, nawet ten wyjazd pozostałby w
sferze marzeń - mówi Zyngier.

Każdy wyjazd jest nie tylko okazją
do zabawy i beztroski, ale też doskonałą lekcją zarówno dla dzieci, jak
również dla opiekunów. - Szczególnie chciałbym podziękować
wolontariuszom z klasy IV A Technikum Elektronicznego z Połańca, zwanej
inaczej naukowo-turystyczną - mówi Mariusz Zyngier.

Wolontariusze
po raz ostatni brali udział w kweście. W przyszłym roku będą ich
zastępowali koledzy z pierwszej klasy technikum. Pieniądze zebrane w
tym roku posłużą jeszcze na przyszłoroczne atrakcje dla dzieci.
Prawdopodobnie zostanie jeszcze zorganizowana impreza z okazji Dnia
Dziecka.






Marcin Jarosz

 źródło: Echo

 



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=3275