Staszów: 300 wniosków po dowody dziennie
2007-12-20 11:06:08

W powiecie staszowskim tempo wymiany dokumentów tożsamości wyraźnie wzrosło.

To już ostatnie dni, kiedy można składać wnioski o wymianę starych,
książeczkowych dowodów osobistych na nowe, w formie plastikowej karty
płatniczej. Mimo że proces wymieniania dowodów rozpoczął się kilka lat
temu, to i tak wiele osób odłożyło tę sprawę na ostatni moment.

staszow_dowody1.jpg
Zygmunt Drzymalski i Marek
Strzelecki zdążyli złożyć wniosek w terminie. Dlaczego nie przyszli
wcześniej? - Nie było czasu - odpowiadają. (archiwum prywatne)


Ile
dokładnie? Wedle danych, wysłanych przez urzędy gmin do Urzędu
Marszałkowskiego w Kielcach, na 15 grudnia w naszym powiecie wniosku o
wymianę dowodu nie złożyło jeszcze blisko 3 tysiące mieszkańców, na
których ciąży taki obowiązek.

300 WNIOSKÓW DZIENNIE

Tylko
w gminie Staszów jest ich prawie tysiąc. Ta liczba z dnia na dzień jest
coraz mniejsza, ponieważ codziennie we wszystkich urzędach gmin naszego
powiatu składanych jest w sumie około 300 wniosków o wymianę "zielonej
książeczki”.

- Ostatnie dni są naprawdę ciężkie. Wiele osób
postanowiło załatwić to w ostatniej chwili - mówi Monika Sojda, która
bezpośrednio zajmuje się przyjmowaniem wniosków o wymianę dowodu
osobistego w staszowskim magistracie. - Codziennie przyjmujemy średnio
60 wniosków - dodaje Paweł Mazur, który również obsługuje oczekujących
na złożenie wniosku.

ZASPALI Z WYMIANĄ

Na
korytarzu staszowskiego magistratu ustawia się kolejka oczekujących.
Jednym dopisuje humor, inni przebierają nerwowo nogami i patrzą na
zegarek. Na pytanie, dlaczego nie przyszli wcześniej, odpowiadają. -
Nie było czasu.

Średni odsetek osób, które nadal zwlekają ze
złożeniem wniosku, w całym powiecie staszowskim nie jest na szczęście
zbyt wysoki. Są jednak i takie gminy, których mieszkańcy najwyraźniej
mocno zaspali.

I tak w gminie Staszów pozostało prawie tysiąc
osób, które nie złożyły jeszcze wniosku, w gminie Połaniec jest ich
ponad pół tysiąca, natomiast w gminie Osiek doliczono się 450 takich
mieszkańców. Starymi dowodami osobistymi ma zamiar po Nowym Roku
posługiwać się 220 osób z gminy Łubnice, 250 osób z gminy Bogoria, oraz
niespełna 150 osób z gminy Szydłów i 105 osób z gminy Oleśnica.

TYLKO DO KOŃCA ROKU

Tak wyglądają dane
statystyczne, prawda jest jednak taka, że od Nowego Roku przestają
obowiązywać stare, książeczkowe dowody osobiste. Nie przydadzą się ani
w urzędzie, ani tym bardziej w banku. Wyjątkiem będą jedynie te osoby,
które złożą do końca tego roku wniosek o wymianę dowodu osobistego.
Wówczas ich "książeczka” będzie ważna jeszcze przez trzy miesiące.

Największą
grupę osób, które nie złożyły jeszcze wniosku, w powiecie staszowskim
stanowią osoby starsze, emeryci i renciści. - Jest też wiele osób,
które wyjeżdżają do pracy za granicę. Najprawdopodobniej w przerwie
pomiędzy świętami a sylwestrem zjawią się u nas - mówią pracownicy
przyjmujący wnioski.

DŁUŻSZE DYŻURY

Czy zdążą w
terminie? Tego nikt nie jest w stanie powiedzieć, ale urzędnicy
zapewniają, że będą robili wszystko, aby tak się stało. Już teraz w
większości urzędów gmin pracownicy przyjmujący wnioski dowodowe pracują
dopóty, dopóki są chętni z wnioskami.

Czy będą jeszcze dodatkowe
dyżury? Jak na razie na to się nie zanosi. Powodem jest niezbyt duże
zainteresowanie mieszkańców tak zwanymi niedzielami z dowodem
osobistym. W ubiegłą niedzielę taki właśnie dyżur pełnił Urząd Miasta i
Gminy w Staszowie. - W ciągu sześciogodzinnego dyżuru zgłosiło się
tylko 30 osób - mówi Monika Sojda.

Oprócz tych, którzy
przychodzą do urzędu z wnioskiem, na wymianę czekają także te osoby,
które nie mogą same zgłosić się do urzędu, zwykle ciężko chorzy. W
takich przypadkach pracownicy, wcześniej powiadomieni, dowożą
potrzebne, wypełnione dokumenty na miejsce. Ostatni dzwonek dla
opieszałych właśnie wybił. W urzędach na nowo ustawiają się kolejki
oczekujących.






Marcin Jarosz

 źródło: Echo



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=3274