Bractwo Grzybland z Buska Zdroju nie ma zimowej przerwy w grzybobraniach.
Pokaźne zbiory leśnych grzybów znoszą do swych domów buscy grzybiarze z
Bractwa Grzybland. Mimo śniegu i przymrozków w lasach pińczowskich, a
zwłaszcza w okolicach wsi Bogucice, jadalnych grzybów jest sporo i jak
zapewniają grzybiarze na wigilię będą mieć świeże leśne grzyby do
uszek, pierożków i zupy.
Boczniaki ostrygowate
wyrastają na pniach odpowiednich gatunków drzew, a opady śniegu i
lekkie mrozy nie zaklócają ich wzrostu. (I. Imosa)
NIE TYLKO USZAK
- W
ponidziańskich lasach dominują w tym okresie cztery gatunki: uszak
bzowy, wodnicha jasnożółta późna, boczniak ostrygowaty i płomienica
zimowa, zwana dawniej zimówką aksamitnotrzonową. Wszystkie te gatunki
charakteryzuje osobliwa cecha, a mianowicie taka, ze ich grzybnia
zaczyna rozwijać owocniki w chwili, gdy temperatura otoczenia spada
poniżej zera. Gdy mrozy są bardzo silne, grzyby te wchodzą w stan
hibernacji.
Zimówki znakomicie nadają sie jako dodatek do
jajecznicy, uszaki bzowe to grzyby o wyjątkowych walorach smakowych,
dodawane powszechnie do znanych na naszym rynku chińskich zup
błyskawicznych. Boczniak nadaje sie do smażenia, marynowania i jako
główny skladnik farszu do pierożków czy uszek z grzybkami, a z wodnichy
jasnożółtej przyrządza się znakomite sosy. Oczywiście wszystkie
wymagają stosownie długiej obróbki termicznej - mówi Zbigniew Oziębło z
Bractwa Grzybland.
MAJ? SWOJE MIEJSCA
Mistrzowie grzybobrania
mają już w lasach koło Bogucic zaznaczone miejsca, w których obficie
występuje grzybnia i pewni są, ze w przededniu wigilii nazbierają pełne
kosze świeżych leśnych grzybów jadalnych. Buskim grzybiarzom życzymy
smacznego, przypominając jednocześnie odwieczną zasadę, ze grzybiarz,
podobnie jak saper - myli sie tylko raz.
Irena Imosa
źródło: 