Włoszczowa: Obietnice Miodowicza
2007-12-12 17:05:55

Włoszczowa odetchnęła. Lider Platformy Obywatelskiej w województwie świętokrzyskim zapewnił, że będzie wspierał nasz region.

Nie odwróci się od Włoszczowy i będzie wspierał jej sprawy w
województwie - to obiecał poseł Konstanty Miodowicz mieszkańcom naszego
powiatu, którzy przybyli przedwczoraj na spotkanie z przewodniczącym
Platformy do włoszczowskiego Domu Kultury.

wloszczowa_miodowicz1.jpg
- Chciałbym zapewnić
mieszkańców powiatu włoszczowskiego, że przyjaciół posiadają wielu w
osobach wszystkich świętokrzyskich parlamentarzystów - mówił Konstanty
Miodowicz, przewodniczący Zarządu Wojewódzkiego Platformy Obywatelskiej
w Kielcach. (R. Banaszek)


Gromy posła
Miodowicza spadły tradycyjnie na Prawo i Sprawiedliwość. Nie oszczędził
też Honorowego Obywatela Miasta Włoszczowy Przemysława Gosiewskiego.

GŁÓWNIE KOALICJANCI

Frekwencja
podczas pierwszego w historii oficjalnego spotkania włoszczowian z
szefem Platformy Obywatelskiej w województwie Konstantym Miodowiczem
nie była imponująca. Przybyło kilkadziesiąt osób, głównie
przedstawicieli Platformy oraz będącego z nią w koalicji rządowej
Polskiego Stronnictwa Ludowego.

W sali widowiskowej Domu Kultury
we Włoszczowie pojawili się starosta, radni powiatowi i gminni (również
ze Stowarzyszenia Rozwoju Ziemi Włoszczowskiej), wójtowie gmin. Nie
przybył za to gospodarz gminy burmistrz Bartłomiej Dorywalski (Prawo i
Sprawiedliwość), co nigdy się nie zdarzało, gdy przyjeżdżał do nas
poseł Przemysław Gosiewski. Na sali dostrzegliśmy w pierwszych rzędach
tylko jednego przedstawiciela Prawa i Sprawiedliwości - Zbigniewa
Matyśkiewicza.

OSTRA KRYTYKA

- Mam nadzieję, że to
spotkanie wyjaśni wiele spraw nurtujących mieszkańców i przyczyni się
do nawiązania naszych kontaktów z panem posłem - powiedział podczas
powitania Konstantego Miodowicza szef włoszczowskiej Platformy Wiktor
Fatyga.

Miodowicz mówił o pierwszych decyzjach funkcjonującego
od miesiąca nowego rządu. Nie szczędził słów ostrej krytyki pod adresem
opozycji, czyli Prawa i Sprawiedliwości.

- PiS trzeszczy. To był
rząd, który tanim kosztem chciał zbudować dobry wizerunek swojej
partii. Na bazie ludzkich oczekiwań zbudowano system wyłudzania głosów
wyborczych, mamiąc ludzi tylko słowami. Jednak większość obietnic
wyborczych tej partii nie została spełniona. Większość Polaków
uświadomiła sobie, jak bardzo nieudolne i płytkie były działania Prawa
i Sprawiedliwości - grzmiał szef Platformy w Świętokrzyskiem dodając:

- W naszym regionie PO zamierza zachowywać się przyzwoicie. Nie zamierzamy pchać swoich ludzi w urzędy.

W OBRONIE GOSIEWSKIEGO

Jeszcze
nikt tylu gorzkich słów nie wylał na Prawo i Sprawiedliwość we
Włoszczowie - mateczniku PiS-u w regionie (przypomnijmy, że w tym
powiecie partia braci Kaczyńskich zdobyła w wyborach parlamentarnych
najlepszy w województwie świętokrzyskim wynik). Zwrócił na to uwagę
niezależny partyjnie radny powiatowy Jarosław Ratusznik.

- Dużo goryczy wylał pan na rządy PiS-u. Wychodzi na
to, że Gosiewski musiał być jakimś magikiem, skoro w wyborach osiągnął
tak imponujący wynik w naszym województwie. Oby pan zdobył podobny po
czterech latach - życzył Miodowiczowi radny Ratusznik.

-
Podobało mi się pana wystąpienie - stwierdził były burmistrz Włoszczowy
Paweł Ameryk. - Pana argumenty przemówiły do mnie. Nasz Honorowy
Obywatel został przedstawiony przez pana, jako ten, który dużo
naobiecywał. Jak pan mówi, to pan ma rację, jak on mówi, on ma rację.
Może powinniście się spotkać razem i przed nami wyjaśnić, kto tutaj
kłamie - proponował posłowi Miodowiczowi Paweł Ameryk.

PERONU NIE ZAMKNĄ

Mieszkańcy
Włoszczowy w pierwszej kolejności pytali o przyszłość peronu. Konstanty
Miodowicz stwierdził, że jego partia będzie wspierać tę inwestycję.

-
PO nie miało jednolitego stanowiska wobec peronu - wyjaśniał Miodowicz.
- Byli tacy, niezwiązani z naszym regionem, którym nie podobał się styl
załatwienia tej sprawy. Pretensje miał między innymi poseł z Górnego
Śląska.

- Jednak wszystko co służy naszemu regionowi, sprawia
radość i nam. Będziemy protestować, gdyby PKP chciało wycofać się z
zobowiązań dotyczących zatrzymywania ekspresów we Włoszczowie -
obiecywał włoszczowianom lider Platformy Obywatelskiej w województwie.

-
Powiat włoszczowski jako jedyny powiat w województwie nie ma pływalni.
Czy mógłby pan wesprzeć tę inwestycję - pytał przewodniczącego
Miodowicza Andrzej Kiedrzynek, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej. -
Deklaruję swoje poparcie, basen należy się Włoszczowie - obiecał po raz
kolejny Konstanty Miodowicz.

WŁOSZCZOWA NIE CHCE BYĆ SAMA

-
Czy pan, podobnie jak Przemysław Gosiewski, będzie nas odwiedzał,
wspierał inwestycje, byśmy nie odczuwali osamotnienia? - pytał
Miodowicza radny miejski Stanisław Wójcik, dziękując mu jednocześnie za
to, że we Włoszczowie - pomimo tylu obaw mieszkańców - zatrzymuje się
więcej pociągów, niż było do tej pory.

- Nikt się nie odwróci od
Włoszczowy. Utrzymujcie kontakty z Gosiewskim, choć jego możliwości
będą teraz mniejsze. Chciałbym wpisać się w grono przyjaciół powiatu
włoszczowskiego. Możecie być pewni, że będę starał się pomóc waszemu
powiatowi. Mogę nawet przyjeżdżać do was na dyżury i spotykać się z
każdym, bez względu na orientacje polityczne - twierdził poseł.

Po
takich zapewnieniach włoszczowianie odetchnęli z ulgą. Liczyli na te
słowa od wyborów parlamentarnych, bali się reakcji Platformy
Obywatelskiej na słaby wynik w powiecie włoszczowskim, że może się to
odbić na ważnych inwestycjach. Po poniedziałkowym spotkaniu widać było,
że mieszkańcy Włoszczowy, tak jak zawierzyli niegdyś Przemysławowi
Gosiewskiemu, tak chcą dziś wierzyć w Konstantego Miodowicza.






Rafał Banaszek

źródło: Echo

 



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=3213