W niedługim czasie może to być motoryzacyjny hit europejski 2003-08-02 09:58:22
Powstały całkowicie z polskich części i podzespołów w warsztacie firmy "Art.-Woj." w Broninie wzorowany na angielskim humber-torpedo z roku 1921 stylowy pojazd - już wyjechał na drogi Ponidzia.

Zarejestrowany, w pełni przygotowany do czekających go zadań stał się chlubą płk. Stanisława Kozioła, który nazwał go "Koziołek". Cały jego obraz, wyposażenie - miał w swojej wyobraźni szef "Art.-Woju" i mozolnie z mistrzowską precyzją - ów swój w pierwszym momencie szalony pomysł wcielił w życie w ciągu roku. Samochód napędzany jest silnikiem Nysy T 522, może rozwijać prędkość do 120 km/godz., waży blisko 2 tony - a jak prezentuje się na drodze - ach … palce lizać!!. Dopieszczony rękami pułkownika i jego pracowników w każdym detalu i jest na wskroś pojazdem ekskluzywnym, szykownym - za którym same oczy miłośników motoryzacji i nie tylko biegają!!. Mosiężne okucia, lampy, stylowe trąbki sygnałowe, luksusowa tapicerka, brezentowy rozkładany dach - wszystko tak jak w pierwowzorze. Starałem się - mówi Stanisław Kozioł udowodnić między innymi, że w naszych polskich warunkach można stworzyć takie cacko i nie trzeba do tego wysokospecjalistycznego sprzętu. Firmy produkujące pojazdy - mają zawsze jakieś problemy ze stworzeniem tego typu modelu - a ileż można by właśnie na nich rozsławić Polskę, naszą myśl konstrukcyjną, nasze silniki, podzespoły itp. - przecież na świecie takie pojazdy kosztują krocie!. Jestem zadowolony z efektu i chciałbym poszukać wsparcia w produkcji kolejnych - mówi konstruktor. Ten samochód nie jest do sprzedania, będzie jeździł po Busku i okolicach na trasach rekreacyjnych, krajoznawczych promując i moją firmę i uzdrowiskowe miasto Busko Zdrój - dodaje płk. Kozioł. Cóż więcej - szerokiej ponidziańskiej drogi "Koziołku" !!.

Robert Gwóźdź
źródło: Tygodnik Ponidzia |
|
|