Trzech mężczyzn podejrzewanych o to, że podszywając się pod policjantów, żądali łapówek podczas 'kontroli drogowej', zatrzymali w nocy z niedzieli na poniedziałek policjanci z Buska-Zdroju (Świętokrzyskie).
Jak poinformowała Anna Krzyżyk z zespołu prasowego świętokrzyskiej
policji, z ustaleń buskich funkcjonariuszy wynika, że mężczyźni tuż
przed północą wyjechali oplem z zamontowanym na dachu niebieskim
sygnalizatorem świetlnym na drogę krajową 73. Auto ustawili przy trasie
w miejscowości Młyny.
RMF
Jeden z mężczyzn założył zieloną kamizelkę odblaskową i zatrzymywał
samochody. Podając się za policjanta, zażądał od kierowcy TIR-a 10 zł
za rzekome wykroczenie. Kierowca zapłacił i odjechał.
Następnie fałszywi policjanci zatrzymali
mercedesa sprintera. Podczas "kontroli" podający się za policjanta
mężczyzna zażądał od kierowcy 200 zł w zamian za odstąpienie od
ukarania go za wykroczenie. Kierowca poprosił "policjanta" o pokazanie
legitymacji służbowej. Wówczas nieprawdziwi funkcjonariusze wsiedli do
samochodu i odjechali.
Prawdziwi policjanci zatrzymali podejrzanych, gdy ci próbowali
wjechać na posesję jednego z nich. W samochodzie odnaleźli zarówno
kamizelkę, jak i niebieski sygnalizator świetlny. Jeden z zatrzymanych
mężczyzn był nietrzeźwy.
Fałszywi policjanci w poniedziałek trafią do prokuratury. Grozi im kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP