Znów przez cały weekend pińczowscy policjanci mieli pełne ręce pracy. W piątek i sobotę zatrzymali 3 nietrzeźwych kierowców. Jeden z nich, na skutek przewrócenia wózka widłowego, którym jechał, doznał poważnych obrażeń stopy. Wszystkim kierowcom grożą poważne konsekwencje karne.
Zmienne i trudne warunki atmosferyczne, ryzyko utraty zdrowia i życia, czy choćby groźba surowej kary. Niektórym kierowcom nic nie daje do myślenia. Pomimo kampanii informacyjnych i apeli wsiadają za kółko będąc po alkoholu. Nierzadko robią to z dużą szkodą dla siebie.
Przekonał się o tym w nocy z piątku na sobotę 59-letni pracownik jednego z zakładów przemysłowych na terenie Pińczowa. Będąc operatorem wózka widłowego podjął się wykonywania swojej pracy mając ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. W trakcie jednego z przejazdów wjechał na uskok w nawierzchni i doprowadził do przewrócenia swojego pojazdu. Zdarzenie było w tak niefortunnym miejscu, że jego współpracownicy spostrzegli go dopiero po około 20 minutach. On sam nie mógł sobie pomóc, ponieważ wózek przycisnął mu stopę, przez co w konsekwencji trafił do szpitala.
Kilka godzin wcześniej mundurowi na terenie gminy Kije zatrzymali do kontroli Audi, w którym znajdowała się trzyosobowa rodzina. 51-letni mężczyzna, głowa tejże rodziny, prowadził auto mając 1,5 promila alkoholu w organizmie. Co ciekawe, w czasie tego zdarzenia miał czynny sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. Wcześniej był już notowany za jazdę w stanie nietrzeźwości i złamanie takiego zakazu. Dotychczasowe kary na niewiele się jednak zdały, ponieważ jak widać mimo wszystko w „trosce” o swoją rodzinę postanowił przewieść żonę i syna do domu w gminie Chmielnik.
Ostatnim ujawnionym w ten weekend nietrzeźwym kierowcą była kobieta. 34-letnia mieszkanka gminy Kije wracając do domu w sobotę z pracy była tak pijana, że nie miała siły kontynuować jazdy. Policjanci napotkali ją za kierownicą auta, które stało na poboczu drogi. Wcześniej świadkowie widzieli jak jechała od krawędzi do krawędzi jezdni. Jej badanie wykazało 1,6 promila.
Wszyscy kierowcy najpewniej niebawem odpowiedzą przed sądem za swoje czyny. Grozi im kara do 2 lat pozbawienia wolności, a 51-latkowi z gm. Chmielnik nawet 5 lat za złamanie zakazu prowadzenia pojazdów.
Źródło: KPP w Pińczowie