Znamienitym patronem może poszczycić się solecka parafia. Jest nim bowiem Święty Mikołaj, słynący z dobroczynności biskup Myry.
Obdarowywał on dyskretnie biedne dzieci i stąd właśnie tradycja mikołajkowych prezentów.
Jak zwykle na doroczny odpust parafialny zjechało wiele kramów, ku radości dzieci i utrapieniu rodziców. Na ulicach Solca zaś pokazali się przyodziani w czerwone szaty, białobrodzi Mikołaje. A było ich w tym roku wyjątkowo wielu, bo aż 4.
Kto cały rok przyzwoicie się sprawował i pocałował Mikołaja w brodę mógł liczyć na słodki podarunek. Dzieci z przedszkola dostały ponadto książeczki z serii „Poczytaj mi mamo”.
Kto mógł obdarowywał dziś swoich bliskich. I choć dzień był dość ponury (taki bardziej listopadowy niż grudniowy), to przecież sam dźwięk mikołajkowego dzwoneczka sprawiał, że ludzie chętniej uśmiechali się do siebie i życzliwie spozierali dookoła.
(mpm)