Staszów: Budowana trzy lata
2007-12-04 14:25:52

Staszowscy strażacy już niebawem przeniosą się do nowoczesnej strażnicy. Na ukończeniu są ostatnie prace.


Budowa budynku staszowskiej straży pożarnej jest już na ukończeniu.
Jeśli wszystko pójdzie dobrze, jeszcze przed kalendarzową zimą do akcji
wyjedzie z nowego garażu samochód strażacki.

staszow_straznica1.jpg
Powiatowe Stanowisko
Kierowania - miejsce, gdzie dyżurny operacyjny odbierze z numerów 998 i
112 informacje o nieszczęściu, jest już wykańczane. (M. Leszczyński)


Na placu budowy
pierwsze łopaty poszły w ruch 9 września 2004 roku. W zamiarze było
wybudowanie nowoczesnego obiektu, mieszczącego staszowskie: Jednostkę
Ratowniczo-Gaśniczą oraz Komendę Powiatową Państwowej Straży Pożarnej.
Obecna siedziba obydwu instytucji mieści się w budynku Ochotniczej
Straży Pożarnej, który nie spełnia podstawowych wymogów bezpieczeństwa
i higieny pracy. Strażacy dosłownie gnieżdżą się w małych
pomieszczeniach.

- Wiele razy wytykano nam to podczas kontroli
- mówi mł. bryg. Grzegorz Ciepiela, komendant powiatowy staszowskich
strażaków. - Na przykład wiele urządzeń stojących w garażach jest
pozastawianych innymi. Aby do nich dotrzeć, należy przestawiać kolejne.

Prawdopodobnie jeszcze przed zimą staszowscy strażacy wprowadzą się do nowych pomieszczeń.
-
Zależy nam, by przenieść się przed rozpoczęciem sezonu grzewczego. Na
ogrzewanie dwóch budynków nas nie stać - mówi komendant.
Dotychczasowy
budynek państwowa straż otrzymała w użyczenie od tutejszej OSP.
Warunkiem były płacenie rachunków oraz bieżące remonty.

Nowa
siedziba niewątpliwie jest bardzo nowoczesna. Nad drzwiami zamontowano
kamery, które dostrzegą każdą niepowołaną osobę. Wnętrza jasne,
przestronne. Na parterze zlokalizowano miejsce dla dyżurnego
operacyjnego powiatu. To on odbiera telefony 998 i 112. Prosto ze
stanowiska dyżurnego przechodzimy do wielkiej hali - garaży. Już
niedługo staną tu strażackie maszyny. Na pierwszym piętrze zasiądą
urzędnicy oraz komendant w przestronnym, w części przeszklonym
gabinecie. W pokojach nad garażami strażacy w komfortowych warunkach
zaczekają na podjęcie akcji. Znajdą się tu natryski i szatnie. Zupełną
nowością są miejsca do czyszczenia strojów bojowych.

Staszowska strażnica, budowana równe trzy lata za kwotę 6,5 miliona złotych, będzie jedną z nowocześniejszych w Polsce.






Michał Leszczyński

źródło: Echo

 



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=3168