Staszów: Nowe lokum dla muzeum?
2007-11-28 15:57:16

Niewykluczone, że już wkrótce placówka pokaże swoje zbiory w dużo lepszych warunkach. Teraz mieści się na uboczu Staszowa, w piwnicy.


Pojawiła się nadzieja na polepszenie warunków lokalowych Muzeum Ziemi
Staszowskiej. Dotychczas zajmowane pomieszczenia w piwnicach
staszowskiego bloku przy ulicy Jana Pawła II są już za ciasne.

staszow_muzeum1.jpg
Lucjan Zaczkowski, pracownik
muzeum, pokazuje wystawę z pamiątkami wykonanymi przez Feliksa
Skowrona, emerytowanego nauczyciela historii ze Szczyglic, poświęconą
sprawom patriotycznym. (M. Leszczyński)


Jak
usłyszeliśmy, obecna siedziba nie pozwala instytucji na rozwój. Nie
dość że nie ma możliwości skutecznego magazynowania zbiorów, to nie
można też pokazywać wartościowych przedmiotów w obawie przed ich
kradzieżą.

Z PIWNICY DO CENTRUM

Stan techniczny
infrastruktury kilkudziesięcioletniego bloku powoduje częste awarie
kanalizacji. Skutkuje to wylewaniem fekaliów. W rezultacie cierpi
muzeum. Do tego dochodzi też niefortunna lokalizacja, na obrzeżach
miasta. Zwyczajnie ciężko tu trafić.

Tymczasem jest szansa, że
już niedługo muzeum otrzyma nowe pomieszczenia. W dotychczasowym lokum
przy ulicy Jana Pawła II, w bloku zwanym przez staszowian
"samotniakiem”, znalazłaby się część magazynowa. W nowych
pomieszczeniach - część wystawiennicza.

Według zamierzeń
Antoniego Drozda, dyrektora Staszowskiego Ośrodka Kultury, Muzeum Ziemi
Staszowskiej miałoby otrzymać część pomieszczeń w budynku, zajmowanym
dzisiaj przez straż pożarną. Gmach zwolni się, kiedy strażacy przejdą
do nowej strażnicy.

Jednak muzeum nie od razu skorzysta.
Konieczne będzie przeprowadzenie gruntownej modernizacji i
przystosowania powierzchni na potrzeby eksponowania pamiątek.

WŁADZE MIASTA SPRZYJAJĄ

Andrzej
Iskra, burmistrz Staszowa, powiedział, że będzie realnie dążył do
rozwiązania tego problemu. Udział miasta jest konieczny. Bez wsparcia
finansowego ze strony magistratu prawdopodobnie nie uda się uporać z
muzealną ciasnotą.

Tymczasem nie do końca jest przesądzona
sprawa umieszczenia muzeum w budynku dzisiejszej straży, w bliskim
sąsiedztwie Staszowskiego Ośrodka Kultury, któremu muzeum bezpośrednio
podlega. Jak powiedział dyrektor Drozd, jeśli pojawią się inne
rozwiązania, muzeum być może zostanie ulokowane gdzie indziej.

Gdzie?
Dyrektor wskazuje budynek tuż za gmachem Urzędu Miasta i Gminy. Według
niego, na zajęcie tamtego miejsca szykuje się Komenda Powiatowa Policji.

- Jeśli z różnych powodów nie zechcą obiektu za
Urzędem Miasta, to może jest to dobra lokalizacja dla muzeum? -
zastanawia się Drozd. Skoro policja przeniosłaby się za magistrat, to
zwolniłaby budynek komendy przy kościele Świętego Bartłomieja, gdzie
też w części mogłaby z powodzeniem funkcjonować placówka.

PIWNICA ZA CIASNA!

Muzeum
Ziemi Staszowskiej, nazywane przez niektórych izbą regionalną, zostało
założone szesnaście lat temu przez Staszowskie Towarzystwo Kultury.
Organizacja oddała placówkę pod opiekę miasta trzy lata temu.
Administrowanie przypadło Staszowskiemu Ośrodkowi Kultury.

Muzeum
od samego początku funkcjonuje w piwnicy "samotniaka” - bloku
wybudowanego dla samotnych pracowników Siarkopolu. Nagromadzone przez
lata pamiątki nie mieszczą się już w obecnych pomieszczeniach. Są też
ograniczenia co do możliwości organizowana coraz to nowszych,
atrakcyjnych wystaw (pomysłów podobno nie brakuje).

Niektórzy
mówią też o wstydzie przed osobami spoza Staszowa. Piwnica bloku w
środku osiedla, gdzie obcym ciężko trafić, nie jest wymarzonym miejscem
dla muzeum, które mogłoby przecież pretendować do rangi wizytówki
miasta.

 

Michał Leszczyński

źródło: Echo





https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=3136