- Pozdrowienia dla wszystkich Pińczowian - napisał w swojej korespondencji po pińczowskiego ratusza wybitny muzyk Thomas Pinschof.

W październiku Thomas Pinschof zwiedził Pińczów i zapoznał się z historia miasta, które nazywa się tak jak on. (I. Imosa)
Thomas Pinschof w czerwcu ponownie odwiedzi nasze miasto i wystąpi tu z koncertem.
Miasto włączy koncert jako główną imprezę artystyczną organizowaną z okazji jubileuszu 580-lecia nadania praw miejskich.
Wirtuoz, kompozytor i konstruktor instrumentów muzycznych gościł w Pińczowie w październiku. Miasto - które nazywa się tak jak on - urzekło go swoją urodą i gościnnością. Niewykluczone zresztą, że Thomas Pinschof ma rodzinne związki z nadnidziańskim grodem. Być może jego przodkowie mieszkali w tym mieście.
- Muzyk już zapowiedział swój ponowny przyjazd do Pińczowa na przełomie czerwca i lipca przyszłego roku. Towarzyszyć mu będzie jego przyjaciel Jochen Schubert, który jest wirtuozem gitary i wykładowcą australijskich uczelni. Obaj muzycy od wielu lat współpracują.
Wielokrotnie razem koncertowali - także na instrumencie "pinschofon”, który został skonstruowany przez Thomasa Pinschofa. Jest to rodzaj fletu. Pińczowski koncert obu artystów odbędzie się w zabytkowej synagodze przy ulicy Klasztornej - mówi Iwona Senderowska, rzeczniczka prasowa pińczowskiego ratusza.
Thomas Pinschof urodził się w Wiedniu, ale od ponad 40 lat mieszka w Melbourne, gdzie jest dyrektorem artystycznym sekcji fletów w Mozart Orchestra. W trakcie październikowej wizyty Thomasa Pinschofa w Pińczowie nie udało się odnaleźć dokumentów potwierdzających związki rodziny artysty z Ponidziem.
Poszukiwania skupiają się na osobie o nazwisku Jakub Polak, który był słynnym rabinem we Lwowie, jednym przodków Thomasa Pinschofa i mógł mieć także rozległe związki z Pińczowem. Odgrzebywanie historii idzie opornie, bo najstarsze dokumenty przechowywane w pińczowskim oddziale Archiwum Państwowego pochodzą z 1825 roku.
/MIO/
źródło: 