Ściął kabel ze słupa, ale nie dał rady wejść na kolejny, więc koniec przewodu przywiązał do sosny. Miał zamiar wrócić wieczorem, by dokończyć dzieła.
To się już nie udało, bo "przedsiębiorczym” 16-latkiem spod Włoszczowy zajęli się policjanci.
Podczas wizji lokalnej 16-latek pokazywał, jak próbował ze słupa ukraść kabel. (policja)
Chłopakiem
policjanci zainteresowali się z zupełnie innego powodu. W ubiegłym
tygodniu we wsi Rząbiec koło Włoszczowy ktoś włamał się do domku
letniskowego. Bardzo się nie obłowił, bo został spłoszony, zdołał
jedynie z garażu okradanego domu porwać rakietę tenisową.
-
Policjanci kryminalni pracujący przy zatrzymaniu włamywacza ustalili,
że mógł nim być 16-letni mieszkaniec podwłoszczowskiej wsi, uczący się
w Jędrzejowie - opowiada Artur Szkot, oficer prasowy włoszczowskiej
policji. - Gdy pojechali na wieś zauważyli jeszcze jedno "dokonanie”,
które także mogło być jego dziełem.
Okazało się, że także we wsi
Rząbiec ktoś z jednego słupa ściął kabel telefoniczny, ale ponieważ
rabuś najprawdopodobniej nie dał rady wejść na drugi słup, by i tu
odciąć przewód, przywiązał koniec kabla do sosny. Zapewne miał zamiar
później dokończyć to, co zaczął.
- Ale nie dokończył. 16-latek został zatrzymany, a w
jego domu znaleźliśmy kradzioną rakietę tenisową. Przyznał się też do
próby kradzieży kabla w Rząbcu, wydał nożyce, którymi się wówczas
posługiwał. Mówił, że po przewód miał zamiar wrócić w niedzielny
wieczór. Nie zdążył - dodaje Artur Szkot.
16-latek przyznał
się, że latem trzykrotnie kradł przewody telekomunikacyjne w gminie
Małogoszcz, a metal sprzedał w punkcie skupu złomu za 80 złotych. O
losie młodego człowieka zdecyduje teraz sąd rodzinny.
/saba/
źródło: 