To fundamenty małżeństwa Weroniki i Bronisława Skutów. Para z Kazimierzy Wielkiej świętuje 70 rocznicę ślubu.
Mają za sobą złote, szmaragdowe, diamentowe, żelazne - teraz czas na
kamienne gody. Kazimierzanie, Weronika i Bronisław Skutowie obchodzą
niezwykły jubileusz 70-lecia pożycia małżeńskiego.
Oficjalna uroczystość odbyła się w ubiegłym tygodniu, w domu rodzinnym jubilatów.
Burmistrz Adam Bodzioch
pogratulował Weronice i Bronisławowi Skutom wspaniałego jubileuszu,
dołączając do życzeń bukiet kwiatów. Na zdjeciu burmistrz wręcza kwiaty
pani Weronice. (archiwum)
70 LAT MINĘŁO
Na
spotkanie przybył burmistrz Adam Bodzioch, wraz z Jackiem Wójcikiem,
naczelnikiem Wydziału Administracji i Spraw Obywatelskich
kazimierskiego ratusza. Państwo Skutowie powitali ich promienni,
uśmiechnięci. Mimo podeszłego wieku zachowali świetną formę fizyczną.
Burmistrz w imieniu mieszkańców złożył jubilatom życzenia, dołączając
do gratulacji okazały bukiet kwiatów.
Państwo Skutowie zawarli związek małżeński w
kościele parafialnym Podwyższenia Krzyża Świętego w Kazimierzy
Wielkiej. Doskonale pamiętają tamten słoneczny, listopadowy dzień 1937
roku. - To jakby było... prawie wczoraj - wspominali z rozrzewnieniem.
Zresztą nadal mieszkają nieopodal tej świątyni.
Razem mają 185
lat. Pani Weronika - 90, pan Bronisław - 95. Doczekali się szóstki
wnucząt oraz pięciorga prawnuków. Mało tego, jubilatka ma... aż 20
chrześniaków, jej małżonek dziesięcioro! Oboje są prawdziwą skarbnicą
wiedzy o historii ziemi kazimierskiej i jej mieszkańcach. Potrafią
godzinami snuć barwne opowieści. Zawdzięczają to znakomitej pamięci, w
której zachowali nawet drobne szczegóły z długiego, pełnego wydarzeń
życia.
KTO SIĘ CZUBI, TEN SIĘ LUBI
Podczas
spotkania Adam Bodzioch zapytał jubilatów - jaka jest recepta na
"wieczną młodość” i imponująco długi staż małżeński. Pani Weronika, po
chwili zastanowienia odpowiedziała z uśmiechem: - Owszem, kłóciliśmy
się często, lecz... nigdy się na siebie nie gniewaliśmy.
W
trakcie wizyty burmistrza państwo Skutowie opowiadali ciekawe historie
ze swojego życia. We wszystkich przewijają się trzy nadrzędne wartości:
miłość, wiara i wzajemne zrozumienie. To, jak stwierdzili zgodnie,
fundamenty ich związku małżeńskiego.
Prawie całe życie
spędzili w Kazimierzy. Pan Bronisław jest zasłużonym działaczem
społecznym ziemi kazimierskiej. Pasją życia pani Weroniki są konie.
Adam Ligiecki
źródło: 