Choć nie odnosił błyskotliwych sukcesów, to jednak był osobą, wokół którego było zawsze wesoło i nikt się nie nudził. Na szosach Ponidzia zadebiutował w 1963 roku podczas lokalnego Wyścigu w Solcu-Zdroju zajmując 5 miejsce.
Wcześniej był zawodnikiem lll licencji z LZS Czernica, tego samego klubu co Józef Gawliczek. Później wrócił w rodzinne strony do Mojczy k. Pacanowa, skąd pochodził i gdzie mieszkali Jego rodzice.

W połowie lat 60-tych przeprowadzka do Wolicy k. Buska i bliski kontakt z kolarstwem. Reprezentując LZS Busko-Zdrój, uczestniczy we wszystkich wyścigach na kielecczyżnie. Jest lubiany przez wszystkich kolegów cyklistów. Wprowadza sporo humoru i jest wesołkiem - taki pozostanie w mojej pamięci.
Oczywiście nigdy nie miałem okazji policzyć wszystkich pucharów jakie zdobył Stefan Kowalczyk, ale jeżeli chodzi o Memoriał Andrzeja IMOSY, zarówno w Busku, jak i Solcu - na pewno zdobył ich najwięcej ze wszystkich uczestników. Reperował wszystkim w Busku i okolicy rowery, z całej okolicy zjeżdżały do Jego domu na Objazdowej tłumy rowerzystów.
Oj będzie wszystkim brakowało Stefana w kolarskim peletonie Ponidzia.
Spoczywaj Stefan w Pokoju. RIP.
Stan Imosa
źródło: https://www.facebook.com/stan.stanley.90281
Ceremonia pogrzebowa odbędzie się w środę 12 sierpnia o godz 14.00
w Kaplicy Cmentarnej przy ul. Langiewicza w Busku-Zdroju.