Czyli co się udało, a co nie Bartłomiejowi Dorywalskiemu podczas pierwszego roku kadencji.
Największa porażka - nie zlikwidowane szkoły, największy sukces -
rozpoczęcie uporządkowania gospodarki wodno-ściekowej w gminie - tak w
ogólnym zarysie przedstawia się bilans pierwszego roku sprawowania
władzy, przez najmłodszego w kraju, burmistrza Włoszczowy.
- Chciałbym wyrazić swoje
uznanie dla burmistrza, że tyle spraw udało mu się zrealizować -
powiedział Mieczysław Guździoł, mieszkaniec Włoszczowy. (R. Banaszek)
Wydawało
się, że trzecie i ostatnie w tym roku spotkanie informacyjne
Bartłomieja Dorywalskiego z mieszkańcami będzie nudne. Ludzi w ubiegły
piątek przybyło do Domu Kultury jak na lekarstwo - najmniej ze
wszystkich dotychczasowych spotkań, jakie zorganizował dla nich
burmistrz Dorywalski. Mimo kiepskiej frekwencji, emocji nie brakowało.
Niech żałują ci, co nie byli...
Szkoły porażką roku
Swoje
wystąpienie Bartłomiej Dorywalski rozpoczął od przedstawienia
największych porażek. - Porażką roku była na pewno nie przeprowadzona
likwidacja szkół - przyznał się Dorywalski. Burmistrz poinformował, że
na najbliższej (dzisiejszej) sesji Rady Miejskiej radni powrócą do tego
tematu i ponownie przystąpią do przegłosowania projektów likwidacji
nieopłacalnych w utrzymaniu szkół w gminie Włoszczowa. Powód jest
oczywisty - oświata w gminie jest mocno deficytowa. W tym roku gmina
dopłaca do utrzymania swoich szkół 2,9 miliona złotych.
Kontynuując temat porażek burmistrz przyznał się
również do tego, że nie udało mu się przeprowadzić kilku innych spraw,
między innymi: restrukturyzacji Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej
i Mieszkaniowej, monitoringu Włoszczowy, zatwierdzenia studium
zagospodarowania przestrzennego gminy, wybudowania boisk w Czarncy i
Boczkowicach oraz remontu ulicy Księdza Biskupa Mieczysława
Jaworskiego.
- Nie jest zawsze tak kolorowo, czasem coś nie
wychodzi... - stwierdził burmistrz. I za tę szczerość należy się
Dorywalskiemu pochwała, gdyż żaden dotychczasowy burmistrz Włoszczowy
nie przyznawał się mieszkańcom publicznie do swoich "wpadek” w taki
właśnie sposób. Pod tym względem samorządowcy powinni brać wzór z
młodego włodarza gminy.
Sprawy w organach ścigania
Z
porażkami związane są także sprawy sporne i sądowe, w których
uczestniczy gmina Włoszczowa. Bartłomiej Dorywalski zwrócił więc uwagę
na halę sportową Ośrodka Sportu i Rekreacji, którą gmina spłaca po raz
drugi i będzie to robić aż do 2010 roku. Nie mniej ważny jest proces
karny dotyczący kanalizacji Wola Wiśniowa - Kuzki - Ewina - Podlipie,
który będzie się toczyć od początku w Sądzie Okręgowym w Kielcach, a
nie - jak do tej pory - w Jędrzejowie (przypomnijmy, że w tej sprawie
oskarżeni są m.in. urzędnicy gminni i były burmistrz Włoszczowy).
Nie
wiadomo też jak się zakończy sprawa wysypiska odpadów komunalnych Kępny
Ług, która jest obecnie w prokuraturze (zawiadomienie o popełnieniu
przestępstwa przy opracowaniu projektu tego śmietniska złożył
Bartłomiej Dorywalski). A czas goni, gdyż do końca 2009 roku wysypisko
musi być przebudowane, w przeciwnym razie grozi zamknięcie.
I
chyba najważniejsza sprawa ostatnich miesięcy - zmiana strefy ochrony
pośredniej ujęć wody podziemnej we Włoszczowie, do której doprowadził
były włodarz gminy Józef Grabalski. - Wcale nie trzeba było tego ruszać
- podkreślał na spotkaniu Bartłomiej Dorywalski. Nowa strefa ochronna
się zmniejszyła i owszem - dała większe pole działania dla
przeprowadzania inwestycji - ale cóż z tego, jak przyniosła z sobą nowe
ograniczenia, między innymi zakaz budowy dróg na jej terenie. Przez tę
strefę - przypomnijmy - miała biec obwodnica Włoszczowy.
Świętokrzyski
Zarząd Dróg Wojewódzkich do końca marca przyszłego roku będzie miał już
opracowany projekt przebudowy drogi wojewódzkiej numer 786 relacji
Kielce - Włoszczowa - granica województwa. I w tym projekcie miała się
znaleźć właśnie włoszczowska obwodnica. Ale jak ją budować, skoro nie
pozwala na to nowa strefa? Sprawę strefy i osób, które "maczały” palce
w jej zmianie, burmistrz Dorywalski skierował do organów ścigania.
To im się udało
Ale
nie tylko porażkami żyje człowiek. Sporo też zrobiono w gminie w tym
roku. Przede wszystkim zakończono w kwietniu budowę sieci wodociągowej
w Bebelnie, Ludwinowie, Podłaziu i Krasowie, przeznaczając w tym roku
na ten cel ponad 1 milion złotych. Wybudowano kanalizację sanitarną w
trzech włoszczowskich ulicach: Świerkowej, Jodłowej i Jędrzejowskiej (w
tej ostatniej zainstalowano również wodociąg). Obecnie aktualizowane są
dokumentacje dotyczące budowy kanalizacji w kilkunastu wsiach:
Kurzelowie, Dankowie Dużym, Koniecznie, Ogarce, Boczkowicach,
Rogienicach, Dąbiu, Bebelnie, Ludwinowie, Czarncy, Kątach i Kuzkach.
Gmina opracowuje również dokumentacje projektowe na budowę i przebudowę
wodociągów w ulicach: Kusocińskiego, Wschodniej, Wiśniowej,
Partyzantów, Kilińskiego i Żwirki we Włoszczowie. W trakcie realizacji
jest także rozbudowa Oczyszczalni Ścieków.
Sporo zrobiono na
drogach. Przebudowana została ulica Leśna we Włoszczowie, położono
asfalt na drogach w miejscowościach: Kurzelów - Wymysłów, Czarnca,
Dąbie - Podłazie. Ulica Armii Krajowej w Kurzelowie i Czarniecka w
Czarncy również wzbogaciły się o nową nawierzchnię. Wyremontowano ulicę
Rolniczą, przebudowano wyjazd z osiedla Brożka. Wybudowano parking przy
ulicach 1 Maja i Pocztowej we Włoszczowie. Położono chodniki na
osiedlach Broniewskiego, Brożka, przy ulicach Śląskiej, Żeromskiego,
Różanej, na placu Wolności. Dokonano aktualizacji dokumentacji
technicznej przebudowy dróg na włoszczowskim osiedlu Reja.
Kończy
się remont ulicy Słowackiego we Włoszczowie oraz ciągu pieszo-jezdnego
(droga i chodnik) na osiedlu Brożka, wraz z budową oświetlenia na tym
osiedlu. Oprócz modernizacji dróg gmina przeprowadziła również wiele
innych inwestycji remontowych (m.in. Dom Ludowy w Kuzkach, pomost na
Klekocie, skatepark, muszla koncertowa i oświetlenie na stadionie -
przy wsparciu przedsiębiorców, harcówka na Broniewskiego, adaptowano
także pomieszczenia sklepowe na biurowe w budynku na osiedlu Brożka).
-
Chciałbym wyrazić swoje uznanie dla burmistrza, że tyle spraw udało mu
się zrealizować - powiedział Mieczysław Guździoł z Włoszczowy, a obecni
na sali widowiskowej mieszkańcy zaczęli bić brawa. - Spotkanie było
niezwykle emocjonujące i ekscytujące - podsumował Bartłomiej
Dorywalski. Następne spotkanie burmistrza Włoszczowy z mieszkańcami
odbędzie się na wiosnę przyszłego roku.
Rafał Banaszek
źródło: