Nie umiał jechać na skradzionym rowerze
2020-07-30 16:31:51

Wczoraj po południu doszło do kradzieży elektrycznego roweru. Do zdarzenia doszło przed buską lecznicą. 57 – letnia pokrzywdzona informowała, że pozostawiła niezabezpieczony rower przed budynkiem.


Kiedy po około dwóch godzinach wróciła z odwiedzin, jednośladu już nie było. Wartość utraconego mienia oszacowała na kwotę 10 000 zł. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia przejrzeli zapis z kamer monitoringu oraz ustalili i przesłuchali świadków. Na nagraniu widać było, jak do roweru podchodzi jakiś mężczyzna i odchodzi wraz z jednośladem.

Zobacz

Jeden ze świadków widział mężczyznę próbującego jechać na rowerze. Miał on kłopoty z zachowaniem równowagi i się przewrócił. Mijające go osoby udzieliły mu nawet pomocy. Jak później ustalili stróże prawa, rower miał włącznik, bez uruchomienia którego nie działało elektryczne wspomaganie i wtedy jazda nim wymagała znacznego wysiłku.

Zobacz

Policjanci ruszyli śladem rowerzysty i po chwili na terenie należącym do szpitala zauważyli 53 – latka podejrzewanego o kradzież. Mężczyzna zapytany o to czy widział skradziony jednoślad, zaczął pokrętnie się tłumaczyć. W końcu przyznał się, że to on go zabrał. Rower znaleziono w pobliskich zaroślach, w okolicy miejsca zatrzymania mężczyzny. Noc spędził w policyjnej celi. Dzisiaj będzie składał wyjaśnienia w tej sprawie.       

Konsekwencją czynu, którego dopuścił się 53 – latek może być nawet 5 – letnia kara pozbawienia wolności.    

Źródło: KPP w Busku – Zdroju




https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=31000