Spotkanie autorskie Tomasza Rzeczyckiego
2007-11-21 12:26:59

21 listopada 2007r. w siedzibie Biblioteki Publicznej w Busku-Zdroju (tzw. Okrąglaku), odbyło się spotkanie autorskie z Tomaszem Rzeczyckim.


spotkanie_autorskie2.JPG

    Jest to człowiek zafascynowany szlakami górskimi i choć dotychczas, bardziej był znany ze swojej działalności, z pisania wierszy i skeczy satyrycznych, jednak jego zainteresowanie, jak i potrzeba powstania książki, która w sposób kompleksowy traktowałaby o pasmach i szlakach górskich w Polsce, zachęciła go do profesjonalnego zajęcia się tym zagadnieniem.
Autor zaprezentował publiczności tematykę książki „Góry Polski” Wydawnictwa EMMANUEL http://www.gory-polski.prv.pl/. Publiczność składała się głównie z uczniów Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Busku Zdroju, którzy to przygotowując się do matury z geografii, przybyli na  spotkanie.

spotkanie_autorskie1.JPG

    Autor starał się, podobnie jak w książce, zainteresować wieloma nieznanymi faktami, które nadają tematyce wiele atrakcyjności. Dowiadujemy się, że prawdziwym biegunem zimna w Polsce, nie są okolice Suwałk, lecz Hala Izerska w Górach Izerskich. Najwyższą brukowaną drogą w Polsce jest szlak na Śnieżkę. Nie w Alpach czy Pirenejach znajduje się kolebka turystyki górskiej, a w Górach Stołowych w Szczelińcu Wielkim, gdzie w roku 1790 utworzono szlak turystyczny. Fakt ten był dotychczas mało znany, gdyż założycielem i twórcą był Niemiec Franz Pabel, który w 1813 uzyskał od króla Prus Fryderyka II Wielkiego, zaszczytny certyfikat pierwszego w Prusach przewodnika turystycznego. Autor opowiedział historię, która zachęca do zapoznania się z innymi zabawnymi lub tragicznymi wydarzeniami z książki, jak choćby przypadek wycieczki radzieckiej w roku 1968, która to omyłkowo zaatakowana i „spałowana” przez oddziały ZOMO we Wrocławiu, otrzymała w chęci zadośćuczynienia, dodatkową wycieczkę do Karkonoszy. Nie dość było jednak nieszczęść, tam spadła na nich lawina, w wyniku czego śmierć poniosło 19 uczestników.
    Prezentacja choć tak bardzo słabo rozreklamowana, okazała się interesująca. Mogła również stanowić atrakcję dla kuracjuszy, którzy w wyniku aury, nie mogą korzystać z wycieczek krajoznawczych, mogliby oni choć w ten sposób poczuć klimat pieszych wędrówek. Miejmy jednak nadzieję, że w przyszłości będzie więcej możliwości dotarcia i  zachęcenia gości do aktywniejszego udziału w imprezach kulturalnych.
    
Piotr Szumilas


https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=3086