Jakub Kowalski z Włoszczowy na swoje ósme urodziny otrzymał niesamowity prezent od Wojska Polskiego - najprawdziwszy mundur żołnierza!
Gdy w poniedziałek pokazał się po raz pierwszy w wojskowym mundurze w swojej szkole we Włoszczowie, klasa odśpiewała mu hymn narodowy.
- Mówią do mnie "Panie generale”! - śmieje się ośmiolatek.
Jakub ze swoim tatą Cezarym na tle obrazu patrona włoszczowskiej „jedynki” - Józefa Piłsudskiego. (R. Banaszek)
POZWOLENIE OD GENERAŁA
"Mając na uwadze szczególny sentyment, jakim Jakub Kowalski darzy wojska powietrznodesantowe i zmechanizowane, niniejszym zezwalamy w dniach świąt państwowych, narodowych i wojskowych oraz podczas wszelkich uroczystości o charakterze patriotycznym na noszenie tegoż munduru wraz z barwami, odznakami i wyróżnikami przynależnymi 16. Batalionowi Powietrzno-Desantowemu z Krakowa oraz 2. Korpusowi Zmechanizowanemu w Krakowie” - napisał ostatnio do ośmiolatka z Włoszczowy generał brygady Andrzej Knap, pełniący obowiązki dowódcy 2. Korpusu Zmechanizowanego.
W ten sposób Jakub dostąpił honoru noszenia munduru żołnierza polskiego i zapowiada, że będzie go zakładał na wszystkie uroczystości patriotyczne w kraju, w jakich tylko będzie uczestniczył.
- Bardzo mi się podoba - mówi ośmiolatek ze Szkoły Podstawowej imienia Józefa Piłsudskiego we Włoszczowie. Choć na razie bawi się zabawkami - militariami, to już wie, że w przyszłości chce zostać żołnierzem zawodowym i służyć w wojskach powietrznodesantowych. - Chciałbym jeździć wozem opancerzonym - zdradza swoje marzenia. - Jest bardzo dobrym uczniem - twierdzi jego wychowawczyni w szkole Jadwiga Cegieła.
W MUNDURZE RAZEM Z TATĄ
Jak to się stało, że ośmiolatek dostąpił tak wielkiego zaszczytu? Wszystko dzięki swojemu tacie - Cezaremu, podporucznikowi rezerwy, który od dawna miał kontakty z 2. Korpusem Zmechanizowanym i 6. Brygadą Desantowo-Szturmową w Krakowie.
Pewnego dnia Jakub otrzymał od niego na urodziny mundur żołnierza spadochroniarza. Razem ze swoim tatą wystąpił w tym mundurze na uroczystościach Święta Wojska Polskiego w Warszawie 15 sierpnia tego roku.
Jakub Kowalski znalazł się nawet na zdjęciu w "Dzienniku Związkowym” wydawanym w Chicago - największej polskiej gazecie w Stanach Zjednoczonych, która relacjonowała warszawskie uroczystości.
- Żołnierze Kompanii Honorowej 16. Batalionu z dowódcą 2. Korpusu z Krakowa, którzy ostatnio uczestniczyli między innymi w uroczystej mszy świętej za poległych i zmarłych żołnierzy 27. i 74. Pułku Piechoty Armii Krajowej we Włoszczowie w 65. rocznicę powstania AK, po obejrzeniu zdjęć Kuby w mundurze ze wspomnianych uroczystości w Warszawie, w uznaniu za jego postawę i militarne zainteresowania, postanowili przyznać mu oficjalne prawo noszenia munduru żołnierza polskiego wraz z odznakami przynależnymi 16. Batalionowi Powietrzno-Desantowemu - opowiada Cezary Kowalski.
- Kuba od małego lubił słuchać piosenek żołnierskich. Słuchaliśmy ich razem podczas jazdy samochodem. Dodam, że nasza rodzina ma również żołnierskie korzenie - twierdzi tata Jakuba, który obecnie działa w częstochowskim oddziale terenowym Polskiego Klubu Kawaleryjskiego w barwach 21. Pułku Ułanów Nadwiślańskich oraz w Honorowym Szwadronie Rzeczpospolitej.
Rafał Banaszek
źródło: 