Uczniowie z Altenstadt gościli w Kazimierzy
2007-11-08 11:20:02

To była osiemnasta wymiana między kazimierskim liceum i szkołą z Altenstadt. Niemcy chwalą polską gościnność.


 uczniowie.jpg
Lekcję... niemieckiego dla gości z Altenstadt poprowadził kazimierski germanista Roman Litwiniuk. (Archiwum szkoły)

Pyszny sernik na pływalni, "Pan Jan” na siedem języków, "Szła dzieweczka” w wersji polsko-niemieckiej - to tyko niektóre z atrakcji, jakie towarzyszyły wizycie uczniów z Altenstadt w Kazimierzy Wielkiej.

- Polacy są bardzo gościnni, rodzice mojej koleżanki traktowali mnie jak własną córkę. Nie przypuszczałam, że będę tak miło wspominała pobyt tutaj - przyznaje Katharina.

NIEMIECKI MA WZIĘCIE

Było to osiemnaste spotkanie w ramach wymiany międzynarodowej między Liceum Ogólnokształcącym imienia Marii Curie-Skłodowskiej i Limesschule Altenstadt. Grupę niemiecką tworzyło 17 uczniów oraz dwójka opiekunów.

Do Polski przyjechali pociągiem. No początek - w towarzystwie nauczyciela liceum Romana Litwiniuka, który w 1993 roku zainicjował wymianę młodzieży między obiema szkołami - zwiedzili Dolny Śląsk. Byli w Jeleniej Górze, Karpaczu, Szklarskiej Porębie, Kowarach, na zamku w Książu. Na trasie znalazły się też Kraków, Oświęcim, kopalnia soli w Wieliczce.

W Kazimierzy - co stało się tradycją - mieszkali u polskich rodzin. Podczas pobytu w "Skłodowskiej” brali udział w zajęciach. Najpierw we wszystkich lekcjach, potem mogli wybierać: język niemiecki, angielski lub matematyka. Jak łatwo zgadnąć, największym wzięciem cieszył się niemiecki.

- Mogliśmy podpowiadać naszym polskim partnerom, pomagaliśmy pisać różne zadania, odrabiać prace domowe. Tłumaczyliśmy im naszą gramatykę, a dzięki tej pomocy niektórzy z polskich uczniów otrzymali nawet dobre oceny - śmieje się Gabi, która jest Czeszką z pochodzenia.

WIECZOREK Z ATRAKCJAMI

Grupa niemiecka miała zresztą skład... międzynarodowy. Katharina urodziła się w Omsku, w Rosji, zaś rodzeństwo Kamila i Robert są Polakami.
W programie pobytu gości z Altenstadt znalazła się wizyta na kazimierskiej krytej pływalni. Spotkał się tam z nimi starosta Jan Nowak, który ufundował także poczęstunek: kawę, herbatę, zimne napoje, a furorę wśród Niemców robił tradycyjny polski sernik.

Przed wyjazdem zorganizowano huczny Abschiedsabend - wieczorek pożegnalny w klubie Hades, w podziemiach liceum. Polacy przygotowali program, w którym znalazły się piosenka o "Panu Janie” w... siedmiu wersjach językowych, utwory po polsku, niemiecku, angielsku oraz pokaz tańca w wykonaniu Kwintetu Męskiego. Jak nietrudno zgadnąć, najgłośniej biła brawo damska część widowni.

Niemcy zrewanżowali się tańcem w wykonaniu dziewcząt, co - zrozumiałe - wzbudziło aplauz wśród panów. Były też piosenki, skecze, okraszone prezentacją filmu o wymianach między "Skłodowską” i Limesschule. A na koniec odśpiewano chórem standardy biesiadne "Sokoły” oraz "Szła dzieweczka” w dwóch wersjach: oryginalnej i... niemieckiej.

TACY SAMI

- Wymiana międzyszkolna, przyjmowanie partnerów z Altenstadt to już tradycja w mojej rodzinie. Najpierw uczestniczyli w wymianach starsi bracia, Michał i Wojtek, i wreszcie ja doczekałam się na swoją kolej - cieszy się licealistka Paulina Chabinka.

- Rówieśnicy z Niemiec są tacy sami jak my. Mają te same problemy, podobnie spędzają wolny czas. Właściwie nie odczuwamy tego, że są z innego kraju.
Wymiana numer 18 mogła dojść do skutku dzięki wsparciu Fundacji Polsko-Niemiecka Wymiana Młodzieży, kazimierskiego Starostwa Powiatowego oraz dotacji z budżetu szkoły. Bardzo ważna jest też pomoc rodziców.

- Są bardzo wyrozumiali i gościnni w stosunku do uczniów z Niemiec. Rodziny, które przyjmują młodzież z Altenstadt od lat, chętnie udzielają rad tym, którzy dopiero zaczynają - podkreśla Barbara Litwiniuk, kierująca Szkolnym Klubem Europejskim w "Skłodowskiej”. - To doświadczenie na pewno bardzo się przydaje.

Adam Ligiecki
źródło: Echo



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=2999