Każdy wyjeżdżający do akcji ratunkowej strażak zdaje sobie sprawę, że nie jest to wyjazd paradny a ciężkie, niebezpieczne zadanie gdzie wielokrotnie idzie się ratując zdrowie, życie i mienie innych narażając swoje. Wie także iż w sytuacji zagrożenia nie pozostanie sam ...

OSP Chruścice
Młody, 21-letni strażak-ratownik z Ochotniczej Straży Pożarnej w
Chruścicach gmina Pińczów kilkanaście tygodni temu uległ
bardzo groźnemu wypadkowi w czasie prowadzonej akcji gaszenia pożaru w miejscowości Tur
Dolny.
Każda akcja wiąże się z ryzykiem..
Przygniotła go spadająca betonowa belka z konstrukcji palącej się stodoły. Przez wiele tygodni lekarze z Pińczowa, Kielc i jednej z warszawskich klinik walczyli o uratowanie mu życia. Andrzej przeszedł kilka bardzo trudnych, z medycznego punktu widzenia, skomplikowanych operacji i szczęśliwie wrócił do domu.
Konieczna jest jednak długotrwała i kosztowna rehabilitacja. Pierwsze publiczne zbiórki pieniędzy jego koledzy z OSP Chruścice rozpoczną w dniu 11 listopada ale już teraz można wpłacać dowolne kwoty na konto:
Bank Spółdzielczy w Pińczowie BS 9085 0900 0220 0100 0058 1600 01
z dopiskiem „Rehabilitacja druha Andrzeja”.
Zwracamy się do wszystkich, strażaków z jednostek straży pożarnej Ponidzia, osób i instytucji, którym nie obojętna jest ofiara poniesiona w akcji przez strażaka w imię ratowania dobytku innych o pomoc druhowi Andrzejowi w powrocie do normalnego życia.
Każdą jednostkę w czasie prowadzonych działań może dotknąć nieszczęście – takie jak w przypadku OSP Chruścice - oby jak najrzadziej, ale jednak – taki scenariusz jest wpisany w działania ratowników. Są oni przy tym jak wieka rodzina, która staje do walki z żywiołem razem w jednym froncie i pomaga sobie w sytuacji granicznej także razem, jak na sygnał syreny alarmowej.
Pomóżmy Andrzejowi!
Robert Gwóźdź