Występy Krzysztofa Ścierańskiego, Miki Urbaniak, Jorgosa Skoliasa były wydarzeniem artystycznym dużego formatu.

Gwiazda wokalizy jazzowej Urszula Dudziak podziwiała swoją córkę w towarzystwie między innymi Artura Dutkiewicza. (I. Imosa)
W piątek i w sobotę Pińczów był regionalną stolicą jazzu za sprawą znakomitych instrumentalistów i wokalistów, którzy wystąpili tu podczas III Zaduszek Jazzowych.
Koncerty w salach teatralnej i muzealnej zgromadziły komplety słuchaczy, a występy gwiazd przyjmowano owacyjnie. Do Pińczowa ściągnęło mnóstwo gości spoza naszego województwa, a magnesem były nazwiska i klasa wykonawców.
GOŚĆ SPECJALNY - URSZULA DUDZIAK
Piątkowy blok rozpoczął recital niezmiernie uzdolnionej Miki Ubraniak z towarzyszącym jej Qintetem, a poprzedziła go owacja na część gościa specjalnego koncertu, którym była słynna na całym świecie Urszula Dudziak, matka młodej wokalistki.
- Witamy serdecznie panią Urszulę z nadzieją, że będzie ona gwiazdą kolejnych, IV Zaduszek Jazzowych w Pińczowie - mówił prowadzący koncerty Paweł Wawrecki, kierownik artystyczny Pińczowskiego Samorządowego Centrum Kultury.
Mika urzekła słuchaczy znakomitymi interpretacjami swoich standardów i szerokim repertuarem programowym. W ocenie widzów młoda gwiazda polskiej wokalistyki jazzowej odziedziczyła ogromny talent po swoich rodzicach, Urszuli Dudziak i Michale Urbaniaku i wszyscy wróżą jej niesamowitą karierę. Artystkę nagrodzono długotrwałą owacją.
Równie urzekający był recital Agi Zaryan, który o godzinie 20 rozpoczął się w sali Muzeum Regionalnego. W kameralnych wnętrzach głos słynnej wokalistki zniewalał, porażał, szokował i budził zachwyt słuchaczy. Obie gwiazdy przyjęto nad Nidą bardzo gorąco, a kolejki po autografy i płyty były długie jak nigdy dotąd w Belwederze.
GITAROWA WIRTUOZERIA
W pierwszym sobotnim koncercie blisko dwugodzinny popis wirtuozerii zafundowali słuchaczom basista Krzysztof Ścierański i były gitarzysta Budki Suflera Marek Raduli.
Okazuje się, że obaj mistrzowie strun tworzą perfekcyjne duo o nieograniczonych możliwościach i nie jest przypadkiem, że Krzysztof Ścierański od ponad dwudziestu lat uchodzi za bezwzględnie najlepszego polskiego basistę jazzowego w kraju. Sala teatralna pękała w szwach, a wśród słuchaczy dostrzegliśmy Przemysława Saltarskiego z Ministerstwa Rolnictwa oraz Małgorzatę i Konstantego Miodowiczów, którzy nie opuszczają żadnego znaczącego wydarzenia artystycznego na Ponidziu.
Na finał III Zaduszek Jazzowych pozostawiono rodzynek, czyli koncert pianisty Artura
Dutkiewicza i wokalisty Jorgosa Skoliasa. W sali Muzeum Regionalnego zapanował iście rodzinny nastrój. Artur Dutkiewicz to urodzony w Pińczowie, w 1958 roku artysta, który zawsze i wszędzie podkreśla swoje pochodzenie i manifestuje sympatię do swego rodzinnego miasta. Jorgos Skolias natomiast to artysta o niesamowitych możliwościach wokalnych i równie wielkim dorobku artystycznym. Obu artystom dziękowano w sposób szczególny. Były kwiaty, gratulacje i podziękowania od burmistrza Pińczowa Włodzimierza Baduraka, dyrektora Muzeum Regionalnego Jerzego Znojka i dyrektora Pińczowskiego Samorządowego Centrum Kultury Tomasza Pietrzykowskiego.
Jedno jest już pewne - Pińczów stał się magnesem dla artystów jazzowych największego formatu i można mieć pewność, że zapoczątkowana trzy lata temu impreza będzie się nadal rozwijać, gdyż jest to również, a może przede wszystkim znakomita forma promocji miasta w kraju.
Irena Imosa
źródło: 