Jedna osoba zginęła, kilka zostało rannych. Tak przedstawiał się bilans pierwszej doby akcji 'Znicz 2007' na świętokrzyskich drogach.
Policjanci zatrzymali w tym czasie ponad 20 nietrzeźwych kierowców.
Niespokojnie
było na drogach w środę. Zaczęło się nad ranem od mercedesa sprintera,
który w Śladkowie Małym (gmina Chmielnik) dachował w rowie. Ranna
została dwójka pasażerów. Krótko przed południem w Iwaniskach (powiat
opatowski) audi potrąciło 75-latkę, która - jak wynikało pierwszych
policyjnych ustaleń - weszła na jezdnię, aby przejść na drugą stronę.
Kobieta została przewieziona do szpitala. Miała złamane obie nogi.
ŚMIERĆ NA PRZEJŚCIU
Do najtragiczniejszego z wypadków w pierwszy dzień tegorocznej akcji "Znicz” doszło w Wąchocku po godzinie 11.50.
-
Na przejściu dla pieszych zginęła 49-letnia kobieta. Została
śmiertelnie potrącona przez volkswagena, za którego kierownicą siedział
trzeźwy 27-letni kierowca. Ustalamy, jak doszło do wypadku i kto
zawinił - informował Krzysztof Skorek, rzecznik prasowy świętokrzyskiej
policji.
Później w gminie Miedziana Góra zderzyły się volkswagen
i daewoo, a policjanci odnotowali jeszcze dwa potrącenia. W Kielcach
pieszego, przechodzącego przez ulicę Warszawską, zaś w Moskorzewie
(powiat włoszczowski) 71-letniego rowerzysty, który nocą jechał ponoć
rowerem bez świateł. Wczoraj o godzinie 9.40 do wypadku doszło na
leśnym odcinku trasy w gminie Końskie. Dwie siostry jadące z Warszawy,
w drodze na cmentarz zatrzymały auto na poboczu.
- 64-latka
chciała urwać kilka sosnowych gałązek. Kiedy przechodziła na drugą
stronę ulicy, potrąciło ją BMW prowadzone przez trzeźwego kierowcę -
opowiadał Krzysztof Skorek. Także wczoraj w gminie Imielno (powiat
jędrzejowski) dwie osoby zostały ranne, gdy volkswagen golf wypadł z
drogi i uderzył w drzewo.
PILI I JEŹDZILI
Od środy
do wczorajszego popołudnia policjanci zatrzymali na świętokrzyskich
drogach ponad 20 nietrzeźwych kierowców. Rekordzistę przyłapano w
Busku. Jechał żukiem.
- 50-latek miał ponad trzy promile
alkoholu w wydychanym powietrzu. Przy kontroli okazało się, że nie miał
prawa prowadzić pojazdu. Za jazdę po pijanemu sąd zabronił mu tego do
2014 roku - relacjonował Roman Sobczak, szef buskiej policji.
Niestety,
nie wszystkich nietrzeźwych udało się wyeliminować z ruchu zanim doszło
do kraksy. W środowy wieczór na ulicy Krakowskiej w Skarżysku
volkswagen uderzył w barierkę rozdzielającą pasy jezdni. 26-latek,
który jak opowiadają policjanci prowadził auto, miał 2,36 promila
alkoholu w wydychanym powietrzu. Akcja "Znicz 2007” potrwa do
niedzielnego wieczoru.
Michał Nosal
źródło: 