Jedenasta kolejka spotkań w grupie 2 ligi okręgowej wydawała się być w przedmeczowych sondażach spokojna, bez większych zmian w układzie tabeli.
Obraz gry na boiskach spowodował, że kolejka ta była bardzo ciekawa i jeszcze nic w tej grupie nie jest przesądzone w rundzie jesiennej.
Mocny dotychczas OKS Opatów, lider tabeli jechał do Kazimierzy Wielkiej po pewne 3 punkty, spokojnie w przewidywaniach miały je zdobyć zespoły z Pacanowa i Wiślicy. Można było się spodziewać trudnej przeprawy Zenitu w Starachowicach i Wisły w Dwikozach.
Stało się jednak inaczej a emocji i rekordu świata w strzeleniu trzech bramek w 3 minuty – tego się nie spodziewał nikt.
Lidera OKS Opatów od umocnienia się na fotelu lidera tabeli zatrzymała Sparta Kazimierza Wielka, która po zaciętym, dobrym spotkaniu zakończyła mecz remisem 1 : 1 przegrywając do przerwy 1 : 0.
Skorzystała na tym Sparta Dwikozy pokonując u siebie Wisłę Nowy Korczyn 4 : 0 (0 : 0) wychodząc na prowadzenie w tabeli.
Emocji dostarczyli natomiast piłkarze zespołów środka tabeli.
W Wiślicy w pojedynku Grodu z LZS Samborzec nie nastawiano się na problemy z wygraną. Wydarzenia na boisku i reakcja kibiców pokazały, jak skuteczni są oni w podbudowaniu zespołu do walki. Gród miał w ich opinii wygrać spokojnie a tu już w 22` po słusznie podyktowanym przez sędziego rzucie karnym goście prowadzili 1 : 0. Gospodarze mimo iż prowadzili grę, nie potrafili wypracować sobie sytuacji do strzelenia gola. Nadzieja wróciła w 60` gry po golu Lubańskiego na 1 : 1. Natomiast goście mając dwóch szybkich napastników co rusz mieszali na przedpolu Grodu strzelając w 67` i 76` kolejne bramki. W 88` w zasadzie mecz był rozstrzygnięty a cierpkie komentarze z trybun w stosunku do gry gospodarzy mówiły same za siebie. Bardzo dobrze prowadzący mecz sędzia doliczył za przerwy w grze do przepisowego czasu meczu 3 minuty ... i tu stał się cud.
Sytuacja, która nie zdarza się na stadionach piłkarskich nawet na tych największych. Jak mówili po spotkaniu piłkarze Grodu – ostra reprymenda kibiców jaka po utracie kolejnych bramek spadła na nich a szczególnie w ostatnich dziesięciu minutach sprawiła, że w zespole zagotowało się jak nigdy. Pokazanie przez sędziego przedłużenia czasu meczu było dla nich sygnałem do ataku i ... w trzy minuty strzelili trzy gole wygrywając spotkanie 4 : 3 !!.
Zaczął w 90` Jacek Wilkus przepięknym strzałem z rzutu wolego. Podkręcona piłka mimo asysty zmasowanej obrony gości wpada do bramki. Tuż po rozpoczęciu gry ze środka pola w 91` Madej plasowanym dośrodkowaniem na pole karne znajduje Zalewskiego, ten główkuje i kończy akcję Stokłosa. Jest 3 : 3. Stadion na chwilę milczy a potem żywiołowo daje upust radości. Tu po raz kolejny do głosu dochodzą piłkarze Grodu. Szybkie dośrodkowanie – obrońcy gości wybijają na róg. Wiśliczanie śpieszą się jak nigdy. Dośrodkowanie, ogromne zamieszanie na polu karnym i ... ze stoickim spokojem znajduje się na linii bramkowej Zalewski dobijając spadającą piłkę do siatki. Jest 4 : 3. W tym momencie sędzia kończy mecz.
To zwycięstwo dedykujemy naszemu prezesowi klubu i jego urodzonej w tym tygodniu córce. Dla trenera Malczewskiego i naszych wiernych kibiców, którzy dali nam w tym meczu popalić, ale sprawili, że końcówka była nasza – mówili wściekli sami na siebie ale zadowoleni z wyniku i niepowtarzalnej końcówki spotkania piłkarze z Wiślicy.
Czegoś podobnego dawno nie widziano na naszych stadionach piłkarskich i długo nie będziemy oglądali. Trzy bramki w trzy minuty – tego mogli dokonać tylko w Wiślicy i tylko w asyście i dopingi kibiców Grodu. Gratulujemy.
Po sportowemu zachował się prezes LKS Samborzec gratulując publicznie sukcesu gospodarzom i tak doskonale wykonanej końcówki spotkania. Nie wnosił żadnych zastrzeżeń do pracy sędziego spotkania i przedłużenia przez niego spotkania o te trzy feralne dla jego zespołu minuty.
Wydawać by się mogło, że zespół z dołu tabeli GKS Świniary będzie łatwym kąskiem dla dobrze dotychczas grającego Tempa Pacanów. Boiskowa rzeczywistość pokazała, że nie. Goście łatwo nie sprzedali skóry zmuszając gospodarzy do dużego wysiłku. Zaczęło się dobrze dla Tempa bramką już w 3` młodego obiecującego piłkarza Jarosława Gwoździa. Ale potem pomysł na grę i pociągnięcie tej dobrej passy zaczęło sprawiać problemy. Nie miał widocznie dobrego dnia snajper pacanowian Rafał Jabłoński, któremu nie wychodziły kończące akcje po dobrych podaniach partnerów. Bardzo dobre spotkanie zaczęli natomiast grać młodzi zawodnicy Tempa, którzy praktycznie mimo oporu stawianego przez GKS – wygrali ten mecz. Wójtowicz, Stańczyk, Franusiak, Zaród, Kuza – to oni wydatnie dysponując szybkością, pomysłowością w organizowaniu akcji zaczepnych i ich wykańczaniu zdobywali kolejne gole. W 25` i 50` strzelał skutecznie Wójtowicz, w 72` Stańczyk w asyście Zaróda i Tempo odniosło zwycięstwo 4 : 2 (2 : 1). GKS nie oddawał pola bez walki i niewiele brakowało aby przy stanie 2 : 1 dla Tempa mając więcej szczęścia doprowadzili do remisu. Jak potoczył by się dalej ten mecz – trudno przewidzieć widząc dobrą grę gości.
Niepowodzeniem zakończyła się wyprawa jeszcze niedawno lidera tabeli Zenitu Chmielnik do Starachowic, gdzie przegrał mecz wysoko bo 7 : 0 (3 : 0) z kandydatem do czołowej pozycji w tej lidze Juventą Starachowice.
Victoria Skalbmierz zremisowała swoje spotkanie wyjazdowe ze Świtem Ćmielów 1 : 1 (0 : 0) grając już bez dotychczasowego trenera Marka Gniadego, który zrezygnował z prowadzenia zespołu.
Tabela
po 11 kolejkach.
1.
Sparta Dwikozy
11 25 punktów st. bramek 22 – 8
2.
OKS Opatów 11 23
22 – 8
3.
Juventa Starachowice 11 22
28 – 8
4.
Zorza Tempo Pacanów 11 22
29 – 14
5.
Sparta Kazimierza Wielka 11 19
25 – 9
6.
Gród Wiślica
11 18
15 – 12
7.
Zenit Chmielnik 11 17 18 – 25
8.
Świt Ćmielów 11 15 13 – 14
9.
Victoria Skalbmierz
11 14 18 – 14
10.
LZS Samborzec
11 14 18 – 17
11.
Polanie Pierzchnica
11 10 17 – 30
12.
Wisła Nowy Korczyn
11 6 12 – 34
13.
GKS Świniary
11 4 9 – 39
14.
KS Tarłów 11 3 9 – 23
Aktualnie królem strzelców tej grupy jest zawodnik Sparty Kazimierza Wielka Mirek z 13 celnymi trafieniami, z 8 jest Jabłoński z Tempa Pacanów i 7 Łakota z Victorii Skalbmierz.
Do końca rundy jesiennej sezonu 2007/2008 pozostały jeszcze do rozegrania dwie kolejki.
W niedzielę 4 listopada godz. 13.00 grają:
LZS Samborzec – Sparta Kazimierza Wielka, Zenit Chmielnik – Gród Wiślica, Wisła Nowy Korczyn – Polanie Pierzchnica, Victoria Skalbmierz – Sparta Dwikozy, Tempo Pacanów – Świt Ćmielów.
W niedzielę 11 listopada godz. 12.00 grają:
Sparta Dwikozy – Tempo Pacanów, Polanie Pierzchnica – Victoria Skalbmierz, Juventa Starachowice – Wisła Nowy Korczyn, Gród Wiślica – KS Tarłów, Sparta Kazimierza Wielka – Zenit Chmielnik.
Końcówka sezonu w grupie 2 okręgówki zapowiada się bardzo ciekawie i nasze zespoły z Ponidzia stoją przed szansą (tu Gród, Tempo, Sparta) umocnienia się w górze tabeli mając dobrą pozycję wyjściową do wiosennej rundy rewanżowej. Jak będzie – zapraszamy na stadiony. Przed nami jesienne ostatki piłkarskie.