W niedzielę buscy policjanci zatrzymali 46 – latka podejrzewanego o kradzież roweru. Spod jednego z fast foodów w centrum Buska – Zdroju zginął jednoślad o wartości około 2000 zł.
Mundurowi podczas patrolu sąsiedniej ulicy zauważyli schowany w zaroślach rower, a za chwilę mężczyznę znanego im z kryminalnych notowań. Ten na widok policjantów próbował uciekać, ale prawie 3,5 promila alkoholu które miał w organizmie skutecznie mu to uniemożliwiło. Za kradzież kodeks karny przewiduje nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
Policjanci z Ogniwa Patrolowo – Interwencyjnego z buskiej komendy dostali w niedzielny wieczór zgłoszenie o kradzieży roweru. Spod jednego z fast foodów w centrum Buska – Zdroju zginął jednoślad należący do 54 – latka. Właściciel oszacował stratę na kwotę około 2000 zł.
Mundurowi wspólnie z pokrzywdzonym pojechali szukać roweru i sprawcy kradzieży. Na sąsiedniej ulicy zauważyli leżący w zaroślach rower. Zgłaszający rozpoznał swoją własność. Policjanci rozejrzeli się dookoła i zauważyli znanego im z kryminalnym notowań 46 – letniego mieszkańca Buska – Zdroju.
Także on zauważył mundurowych i postanowił szybko oddalić się z tej ulicy. Po chwili mężczyzna był już w rękach stróżów prawa. W szybkiej ucieczce przeszkodził mu zapewne alkohol, który znajdował się w jego organizmie. 46 – latek „wydmuchał” prawie 3,5 promila. Busczanin przyznał się do kradzieży. Odzyskany rower trafił w ręce prawowitego właściciela, a mężczyzna podejrzewany o jego kradzież do policyjnego aresztu.
Konsekwencją popełnionego czynu może być kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności, ale ostatecznie o jej wysokości zdecyduje sąd.
źródło: KPP Busko-Zdrój