Włoszczowscy nauczyciele walczą o swoje płace. Wczoraj dołączyli do ogólnopolskiego protestu pracowników oświaty.
Flagi związkowe i tablice z napisem "strajk” pojawiły się wczoraj na
włoszczowskich szkołach. Tutejsi nauczyciele przyłączyli się do
ogólnopolskiego protestu pracowników oświaty.
Złość nauczycieli
w całym kraju wywołały informacje, że rząd w projekcie przyszłorocznego
budżetu postanowił obniżyć o 48 złotych kwotę bazową, na podstawie
której obliczane są wynagrodzenia dla nauczycieli.
Bożena Jasiowska przed budynkiem Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych numer 3. (A. Pedryc)
DOSTANĄ NIŻSZE PENSJE
-
Oznacza to, że w przyszłym roku nauczyciel stażysta dostanie
miesięcznie o około 30 złotych niższą pensję, natomiast w przypadku
nauczyciela dyplomowanego będzie to mniej o około 85 złotych - mówi
Bożena Jasiowska, prezes oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego we
Włoszczowie.
- Rząd zakłada, że różnicę wynikającą z obniżenia
kwoty bazowej wyrówna nam samorząd lokalny, ale my mamy świadomość, że
tak się nie stanie. Wiemy dobrze jak trudno uzyskać jakiekolwiek
pieniądze na remont szkoły czy materiały dydaktyczne. Naszego samorządu
nie stać na to, by dopłacać do naszych pensji - uważa prezes Jasiowska.
POJADĄ DO WOJEWODY
Zgodnie z
harmonogramem ogólnopolskiego strajku, od wczoraj akcja protestacyjna
nauczycieli polega na oflagowaniu i oplakatowaniu budynków oświatowych.
25 października pedagodzy pojadą manifestować swoje niezadowolenie
przed gmachami urzędów wojewódzkich.
- Mamy już zamówiony
autokar i na pewno w przyszły czwartek pojawimy się w Kielcach, by
wyrazić swoje niezadowolenie z poczynań rządu - zapowiada Bożena
Jasiowska.
Artur Pedryc
źródło: 