Zbyt drogie mundurki
2007-10-12 17:39:27

- Uczniowie Szkoły Podstawowej numer 3 w Staszowie będą mieli zbyt drogie jednolite stroje - oburzają się rodzice.


Część rodziców nie chce mundurków dla swoich dzieci, które kosztują
nawet 100 złotych. - To dziwne, skoro sami zadecydowali o ich wyborze -
mówi dyrektor szkoły.
Nie tak dawno pisaliśmy o tym, że w naszym
powiecie nie ma większego problemu z jednolitymi strojami, czyli tak
zwanymi mundurkami szkolnymi. Okazało się jednak, że nie wszędzie jest
spokojnie.

staszow_mundurki1.jpg
Uczniowie staszowskiej „trójki” będą mieli jedne z najdroższych mundurków w całym województwie. (M. Jarosz)


ZA DROGI MUNDUREK

Problem wyniknął w
Szkole Podstawowej numer 3 w Staszowie. - Jesteśmy zbulwersowani faktem
wyboru tak drogich mundurków szkolnych - powiedziało kilkunastu
rodziców, którzy przyszli do naszej redakcji. Okazało się, że problem
dotyczy nie poszczególnych klas, lecz praktycznie całej szkoły.

Rada Rodziców, która zajmowała się oceną, wyborem i
składaniem zamówienia, nie pełni już swojej funkcji, ponieważ na
ostatnim zebraniu wybrano nowych przedstawicieli. Rodzice mówią, że już
od dawna sygnalizowali, że stroje są zbyt drogie. - Ja mam na szczęście
jedno dziecko, ale znam matki, które mają i troje w jednej szkole, na
same mundurki muszą wydać nawet 300 złotych. To jest nienormalne - mówi
jedna z kobiet.

DYREKTOR SIĘ NIE WTRĄCA

- Dlaczego
w innych szkołach zamawiano stroje, które kosztowały po 30 złotych? -
pyta inna. Zapytaliśmy o to dyrektor szkoły. - Mundurki to wyłącznie
sprawa rodziców. W żadnej mierze nie wpływałam na jakiekolwiek decyzje,
uczestniczyłam tylko w spotkaniach. Rodzice wiedzieli o cenie mundurków
jeszcze w czerwcu - wyjaśnia Ewa Rzepecka, dyrektor Szkoły Podstawowej
numer 3 w Staszowie.

- Owszem wiedzieliśmy o cenie, ale
mówiliśmy otwarcie, że można zamówić prostsze i tańsze stroje - mówią
rodzice. W rozmowie z nami wskazali na jeszcze jeden fakt, że była to
jedyna wersja ubioru, jaką im przedstawiono. Do tego - jak mówią -
słabo funkcjonuje w szkole przepływ informacji o zebraniach trójek
rodziców.

(NIE)JEDNA FIRMA

Z tymi słowami nie
zgadza się jednak dyrektorka szkoły. - Wręcz przeciwnie, wariantów
strojów było co najmniej kilka, były firmy z Łodzi, Krakowa, a nawet
Wrocławia - mówi Ewa Rzepecka. - Stroje dla uczniów Szkoły Podstawowej
numer 3 wykonają dwie firmy. Bluzę polarową uszyje firma z Łodzi,
natomiast koszulki polo firma z Krakowa.

Niedawno odbyło się
spotkanie z rodzicami, na którym miała być omawiana wyłącznie sprawa
mundurków szkolnych. Okazało się, że już wybrano nową Radę Rodziców,
która za wybór strojów już nie może odpowiadać.

- W ogóle nie
widzę w tym problemu. Nie ma co robić z tego afery. Większość rodziców
wpłaciła już pieniądze - mówi dyrektor "trójki”. - Nagle okazało się,
że wybraliśmy, nie mając wyboru. Dzieciom powiedziano, że brak
mundurków oznacza wyciągnięcie konsekwencji - mówią rozżaleni rodzice.

BĘDZIE BOJKOT?

Szkoła
nie otrzymała jeszcze strojów od producenta. - Koszulki i bluzy są już
uszyte, ale jeszcze nie wykonano haftów. Od firm dostałam zapewnienia,
że wszystko powinno być gotowe za dwa tygodnie - informuje dyrektor
Rzepecka.
Rodzice jednak wydają się być bardzo zdeterminowani.
Zapowiedzieli, że jeżeli cena nie ulegnie zmianie, wówczas ich dzieci
nie będą chodziły w mundurkach.






Marcin Jarosz

 źródło: Echo

 



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=2899