Busko: Diety radnych bez zmian
2007-10-08 16:01:01

Podwyżka dla radnych - ten punkt porządku obrad wzbudzał najwięcej emocji przed rozpoczęciem piątkowej sesji buskiej Rady Powiatu.


Okazało się jednak, że... z dużej chmury mały deszcz. Diety rajców nie poszły w górę.

busko_sesja_rady1.jpg
Buscy pływacy - Szymon
Zacharski (z prawej) i Patryk Kowalski - otrzymali nagrody z rąk
przewodniczącej Rady Powiatu Stanisławy Stolarskiej. (A. Ligiecki)


BRAWA DLA PŁYWAKÓW

-
Rada nie podnosi sobie diet. Pozostają one od lat w tej samej wysokości
- przeciął już na wstępie łańcuch spekulacji starosta Jerzy Kolarz.
Rzecz dotyczyła natomiast zmian regulaminu potrącania diet (ryczałtów)
w przypadkach, gdy radny otrzymuje wezwanie sądowe. Przyjęta w piątek
korekta ma chronić samorządowców, by stając przed obliczem Temidy nie
odczuli tego dodatkowo "po kieszeni”.

W pierwszej części obrad
radni mieli okazję podziwiać młode gwiazdy buskiego pływania. Na sesję
zaproszono zawodników klubu Unia, którzy w ostatnim czasie odnieśli
wiele sukcesów. Karolina Długołęcka, Natalia Musiał i Szymon Zacharski
są w pierwszej dziesiątce w rankingu krajowym, Angelika Jabłońska,
Magdalena Kozłowska, Monika Parcewicz, Ewa Szczepańska i Patryk
Kowalski należą do czołówki województwa świętokrzyskiego. Mają od 10 do
15 lat, są uczniami buskich podstawówek i gimnazjum (tylko Magda
Kozłowska mieszka w Pińczowie). Towarzyszyli im trenerzy Jolanta
Gluzicka i Adrian Szumilas.

- Najpierw należy wyłuskać talenty. A potem
potrzebna jest ciężka, codzienna, systematyczna praca. Życzę wam
świetnych wyników i dalszych sukcesów na arenie krajowej i zagranicznej
- gratulował sportowcom starosta Kolarz. W nagrodę otrzymali oni
dyplomy honorowe i piękne albumy. Ponadto goszczący na sesji poseł
Andrzej Pałys przekazał klubowi cztery pary profesjonalnych "łapek”
(sprzętu pływackiego), zaś radni Bogusława Majcherczak i Andrzej Zoch
ufundowali nagrody pieniężne.

MINISTER Z POLEWACZKĄ

W
programie sesji znalazły się tylko trzy projekty uchwał, które radni
przyjęli szybko i bez problemów. O dziwo, najbardziej zaiskrzyło pod
sam koniec, w "sprawach różnych”. Wywołany mimochodem temat buskiego
szpitala skłonił starostę do oceny sytuacji w ochronie zdrowia.

-
To jest oszustwo! - grzmiał Jerzy Kolarz. - Wartość kontraktu dla
naszego szpitala, planowana na 2008 rok, jest niższa o 3 miliony
złotych. To nie do przyjęcia - protestował, nie zostawiając też suchej
nitki na decydentach. - Co innego mówi minister zdrowia, co innego mówi
pan Sośnierz, szef Narodowego Funduszu Zdrowia. Minister jeździ po
kraju z "polewaczką” - czekiem. I gasi strajki w szpitalach. Ale to nie
rozwiąże problemów. Brakuje polityki rządu w sprawach służby zdrowia -
uznał buski starosta.






Adam Ligiecki

 źródło: Echo

 



https://swietokrzyskie.info/printnews.php?id=2875