11 gimnazjalistów w wieku od 13 do 15 lat podejrzewają policjanci o związek z włamaniami i kradzieżami ze sklepu motoryzacyjnego w Kazimierzy Wielkiej.
Większość podejrzewanych to - jak mówią stróże prawa - dzieci z dobrych domów.
Towary warte łącznie cztery tysiące złotych zniknęły z wystaw sklepu pod koniec września. Punkt był wtedy zamknięty.
-
Między 25 a 29 września ktoś rozbił szybę w jednej, a potem drugiej
witrynie sklepu. Złodzieje nie sforsowali kraty i nie wchodzili do
środka. Zabrali to co było w zasięgu ręki - opowiada Marek Różycki,
oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kazimierzy Wielkiej.
Niektórzy młodzi zdobyte farby wykorzystywali ponoć, aby uczyć się malowania na murach. (policja)
Jak
wynika z wstępnych ustaleń policjantów, prócz tych dwóch włamań, w
ciągu kilku dni doszło jeszcze do kilku kradzieży. Z wystaw ginęły
farby w sprayu, samochodowe części takie jak łożyska czy szczęki
hamulcowe, przepadł również dekoder do odbioru telewizji satelitarnej.
Kazimierscy kryminalni zajęli się sprawą i znaleźli
podejrzewanych. Ich zdaniem to grupa 11 gimnazjalistów w wieku od 13 do
15 lat.
- W większości to dzieci z dobrych domów. Teraz zajmie
się nimi sąd dla nieletnich. Apelujemy do rodziców, aby mieli
szczególne baczenie na to czym zajmują się ich dzieci. Szczególnie
kiedy są w takim trudnym wieku - mówi Marek Różycki.
/minos/
źródło: 