Nie ma wolności słowa, gwarantowanej Polakom przez Konstytucję, bez swobody wypowiedzi dziennikarskiej.
Prawa tego odmawia się dziennikarzom Ośrodka Telewizji Polskiej w
Białymstoku. Dyrektor białostockiej TVP Wojciech Straszyński nie
dopuścił do emisji materiału, dotyczącego wicemarszałka Senatu
Krzysztofa Putry z Prawa i Sprawiedliwości. Nie podał żadnych powodów.
10 z 15 członków zespołu programu informacyjnego pt. „Obiektyw”
podpisało w tej sprawie pisma protestacyjne skierowane do prezesa TVP
SA, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Rady Etyki Mediów. Dzień
później dyrektor oddziału bez podania powodów zwolnił Roberta
Głowackiego, szefa „Obiektywu”. Według nas, dziennikarzy niezależnych
mediów, powody były stricte polityczne.
Jesteśmy oburzeni
ograniczeniem wolności słowa w TVP Białystok i tłumieniem wolności
wypowiedzi, odmawiania dziennikarzom własnego zdania. Protestujemy
przeciwko nagannym praktykom upolityczniania telewizji publicznej
utrzymywanej za pieniądze podatników i kneblowaniu ust dziennikarzom,
którzy nie mogą uczciwie wykonywać swoich obowiązków wobec
społeczeństwa. Takimi działaniami Telewizja Polska niszczy zaufanie do
zawodu dziennikarza i krzywdzi swoich pracowników.
Zwracamy
się z apelem do Andrzej Urbańskiego, prezesa TVP S.A., aby ukrócił
stosowanie w białostockim ośrodku TVP wspomnianych praktyk i przywrócił
na stanowisko zwolnionego z przyczyn politycznych szefa „Obiektywu”.
Decyzja taka poprawiłaby nadszarpnięty wizerunek telewizji publicznej i
przywróciłaby wiarę w działanie w niej mechanizmów demokratycznych i
wolnościowych, które powinny być oczywistym standardem w działaniu
wszystkich mediów.
Konrad Kruszewski, redaktor naczelny Gazety Współczesnej
źródło: 