Maratończycy przybiegną z ryngrafem i krzyżem jasnogórskim. Kopia cudownego obrazu dziś dotrze do Pińczowa.
Pińczowscy nestorzy biegów maratońskich Mieczysław Pikulski i Tadeusz
Zając otwierać będą dziś procesję z kopią cudownego obrazu Matki
Boskiej Częstochowskiej, który dotrze po południu do dekanatu
pińczowskiego i parafii Świętego Jana Ewangelisty i Apostoła.
Powitanie
obrazu będzie mieć szczególnych charakter, bowiem zanim wierni
wprowadzą go do kościoła, obraz odwiedzi Zakład Karny, gdzie kilkuset
osadzonych będzie się mogło przed nim pomodlić.
Mieczysław Pikulski i Tadeusz
Zając towarzyszyć będą dziś uroczystemu sprowadzeniu obrazu Matki
Boskiej Jasnogórskiej do Pińczowa, a obrazowi najpierw pokłonią się
osadzeni w tutejszym Zakładzie Karnym. (I. Imosa)
- Nasi wspaniali
biegacze przebiegną dystans kilkunastu kilometrów z Mierzwina do
Pińczowa. Będą nieśli ryngraf i krzyż przekazany przez jasnogórskich
Paulinów. Pamiętajmy, że przed wiekami zakon ten związany był z
Pińczowem i tutaj przeorem był ksiądz Augustyn Kordecki. Przed godziną
16 kaplica z kopią cudownego obrazu wkroczy po raz pierwszy w dziejach
do Zakładu Karnego, co ma szczególny wymiar i przesłanie. Po około
półgodzinnej liturgii obraz dojedzie do ulicy 1 Maja, gdzie w pobliżu
gmachu komendy straży pożarnej zostanie wyjęty z kapliczki i stąd wraz
z procesją przeniesiony zostanie do świątyni. - Chcemy, by w tym akcie
uczestniczyli ludzie wielu profesji - policjanci i strażacy, ale także
harcerze, dorośli i dzieci. Uroczystościom przewodzić będzie ksiądz
biskup Marian Florczyk - mówi dziekan dekanatu pińczowskiego ksiądz
kanonik Józef Zdradzisz.
Przypomnijmy, że pińczowscy maratończycy Mieczysław
Pikulski i Tadeusz Zając od wielu lat swoimi wyczynami sportowymi
towarzyszą największym uroczystościom religijnym i patriotycznym w
mieście. Przebiegli między innymi dystans z Wiślicy do Pińczowa,
przenosząc z bazyliki wiślickiej symbole naszej wiary. Swoim biegiem
towarzyszyli sprowadzanym do Pińczowa relikwiom świętego Brata Alberta,
a w marcu tego roku przebiegli z Jędrzejowa do Pińczowa towarzysząc
relikwiom świętego Wincentego Kadłubka. Obaj panowie mimo słusznego
wieku są w znakomitej dyspozycji fizycznej i kilkunastokilometrowy
dystans z Mierzwina nie powinien być dla nich wielkim wyzwaniem.
Maratończycy
nestorzy zawsze niosą z sobą inne przesłanie do wszystkich mieszkańców
i wiernych w pińczowskim dekanacie. Mają także swoją "Kapliczkę
biegaczy” w lasach w okolicach Skrzypiowa, którą odnaleźli i
odrestaurowali i która jest celem ich codziennych treningów. Dziś
wyruszą w kolejną trasę towarzysząc obrazowi Jasnogórskiej Pani.
Irena Imosa
źródło: 